Newsy / Warzywnik

Będą uprawiać sałatę w kosmosie!

Tytuł tego wpisu zalatuje odrobinę tanią sensacją rodem z „Faktu”. Nie dajcie się jednak zwieść! Mam do zakomunikowania (zupełnie na poważnie) coś, co powinno zrobić wrażenie nie tylko na ogrodnikach. W minioną niedzielę NASA wysłało z sukcesem w kosmos ogródek warzywny. Zamierzają w nim uprawiać sałatę:

veggie

Kosmiczna kuweta z sadzonkami sałaty rzymskiej będąca częścią Vegetable Production System (Systemu Produkcji Warzyw) zwanego w skrócie „Veggie” czyli „Warzywko”, którą NASA wysłało kilka dni temu w kosmos.

dn25446-1_300

Rakieta nośna Falcon 9 pomaga statkowi bezzałogowemu Space X Dragon wylecieć w kosmos.

To nie pierwszy taki eksperyment. Rośliny latały w kosmos już wcześniej. Jeden z astronautów – Don Pettit, prowadził nawet kosmiczny dziennik ogrodniczy na którym relacjonował postępy w uprawie cukinii – szczegóły tutaj. Tym razem jednak w przestrzeń kosmiczną poleciała ogrodnicza komora, która jest najbardziej okazała objętościowo w historii hortystycznych doświadczeń NASA. Problem wielkości kosmicznych ogródków to jedno z największych wyzwań z jakimi trzeba się było zmierzyć. Na stacjach kosmicznych przestrzeń jest naprawdę ograniczona. Dlatego właśnie wymyślono kompaktowy i składany plastikowy „Veggie”. „Warzywko”, jak nazwano cyber-szklarenkę, ma wymiary 29.2 cm x 36.8 cm. To zaledwie mała część ponad dwutonowego bagażu który zapakowano na pokład bezzałogowego statku Space X Dragon wysłanego w kosmos ze słynnego przylądka Canaveral na Florydzie. Ekspedycja wyruszyła w Niedzielę Wielkanocną po kilku nieudanych startach. Jej celem było dostarczenie zapasów (oprócz ogródka także m.in. nogi humanoidalnego robota) do międzynarodowej bazy kosmicznej (ISS) na orbicie.

veggie-8

Zanim składana szklarnia „Veggie” została wystrzelona w kosmos przeszła szeregu udanych eksperymentów w centrach kosmicznych w USA. Z sukcesem wysiano w niej rzodkiewki i sałatę.

Jak zbudowana jest najnowocześniejsza ogrodnicza komora? Składa się z harmonijkowo ułożonych transparentnych paneli, które pozwalają ogródkowi zmieniać rozmiar na czas startu i podróży w kosmos. Rośliny są oświetlane przez poziomo ułożone pasma LED-ów w różnych kolorach. Wodę i substancje organiczne sadzonkom zapewniać ma specjalne podłoże, które określane jest w tajemniczy sposób jako „poduszki”. Podobno są wypełnione substancją przypominającą żwirek dla kota. Metoda podlewania w stanie nieważkości pozostaje jak na razie nieujawniona. „Veggie” był oryginalnym pomysłem firmy ORBITEC z Wisconsin, której pierwotnym zamysłem było poszukiwanie rozwiązania pozwalającego na niskobudżetową hodowlę roślin (stąd LEDY-y). NASA z pomocą kilku innych instytucji zaadaptowała ten pomysł by móc hodować rośliny w warunkach panujących w kosmosie. Warto przy tym wspomnieć, że pomysły ORBITEC’u powstały w ramach Small Business Innovative Research Program (Program innowacyjnych badań nad rozwojem małego biznesu). Wniosek? Jeśli prowadzisz małe gospodarstwo ogrodnicze, nie wykluczone, że legendarni amerykańscy naukowcy zadzwonią do Ciebie z prośbą o wypożyczenie Twojej szklarni do eksperymentów w kosmosie 😉

veggie-9

Kosmicznym warzywem ma się stać sałata rzymska odmiany „outredgeous”. Sadzonki będą się rozwijać na specjalnym podłożu zwanym korzeniowymi poduszkami.

Dlaczego NASA zaprojektowała ogródek „Veggie”? Przede wszystkim w celach badawczych. Sałata rzymska czerwonej odmiany o wiele mówiącej nazwie „Outredgeous„, co jest neologizmem stworzonym z angielskich słów „red” (czerwony) i „outrageous” (skandaliczny), będzie z pewnością bohaterką nie jednego skandalizującego (a w każdym razie sensacyjnego) opracowania naukowego. Nie chodzi oczywiście o jakieś analizy wpływu faz księżyca na rozwój roślin, ale o sprawy dużo poważniejsze. Po powrocie na Ziemię w ramach eksperymentu NASA Veg-01 zostanie sprawdzony stan sadzonek sałaty po przebywaniu na orbicie. Oceniony będzie też ich charakter wzrostu w warunkach nieważkości, a podłoże przebadane w laboratorium pod kątem mikrobiologicznym. Wszystko to po to, by móc w najbliższej przyszłości zapewnić astronautom przebywającym na orbicie coś dotąd nieosiągalnego: po prostu świeże warzywa.

veggie-4

System „Veggie” jest składany, co pozwala mu zająć niewiele miejsca w czasie podróży. Na stacji kosmicznej można go już z łatwością rozłożyć.

Kosmiczny warzywnik ma więc spełniać funkcje żywieniowe, pod warunkiem że wyhodowane w nim warzywa okażą się bezpieczne dla zdrowia (co wcale nie jest takie oczywiste). Bardzo oczywiste jest zaś to, że zorganizowanie na szeroką skalę hodowli roślin w kosmosie byłoby zadaniem karkołomnym: ilość potrzebnego tlenu, wody i sprzętu niezbędna do zapewnienia roślinom warunków wzrostowych byłaby tak duża, że niemal niemożliwa do przetransportowania na orbitę. Nie zraża to jednak naukowców, którzy otwarcie deklarują, że prowadzone nad sałatą badania są elementem zakrojonego na szeroką skalę planu długoterminowych misji NASA w kosmosie. Nie wykluczają też wykorzystania technologii „Veggie” do produkcji biomasy, a więc do wykorzystania osiągnięć kosmicznej nauki w życiu przeciętnego obywatela Ziemi. Może też obawiają się wojny nuklearnej, która zniszczy wszystkie ziemskie ogródki? Kto wie…

veggie-0

Veggie w czasie testów w Centrum Kosmicznym Kennedy’ego na Florydzie.

Ucieszyłam się, że nie pominięto także „socjalnego” elementu ogrodniczego eksperymentu. Naukowcy są przekonani (na podstawie wcześniejszych doświadczeń), że sadzonki pozwolą astronautom stacjonującym na orbicie odnaleźć rozrywkę i przyjemność płynącą z ogrodnictwa. Ich rolą będzie bowiem osobiste doglądanie sałaty „Outredgous”. Jak twierdzi  Gioia Massa – naukowiec z Centrum Kosmicznego Kennedy’ego – sami astronauci lubią opiekować się roślinami, i deklarują, że obcowanie z nimi w kosmosie pozwala poczuć się odrobinę mniej wyizolowanym z ziemskiej rzeczywistości. Jej opinia nie powinna dziwić w sytuacji gdy Nowojorskie Towarzystwo Ogrodnicze zaleca ogrodnictwo jako antydepresyjną i resocjalizacyjną terapię dla więźniów. W końcu stacja kosmiczna niewiele się różni od czterech ścian więziennej celi…

veggie-5

Ponoć ogrodnictwo spełnia na orbicie funkcje rekreacyjne, i dotychczas poprawiało samopoczucie astronautów.

Nie wiem dlaczego, ale wzrusza mnie ten psychologiczny aspekt kosmicznego ogródka. Widzę oczami wyobraźni takiego Toma Hanksa/ George’a Clooneya (od razu wiadomo, że moja wiedza na temat wypraw w kosmos pochodzi z kinowych przebojów) samotnego w kosmicznej próżni, podlewającego wodą z tubki sałaciane maty… Jest w tym jakaś symbolika, jakieś odwieczne pragnienie zjednoczenia człowieka z naturą, nawet w najbardziej ekstremalnych i nienaturalnych warunkach. Na orbicie, w próżni, w stacji kosmicznej. Astronauci – powodzenia! 😉

źródła zdjęć: www.nasa.gov, nasa TV, (NASA/ Gioia Massa) tom hanks a jim lovell red lettuce

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *