Byliny / Inspiracje / Przyroda / trawy

Byliny dające zimowy „efekt wow”

Są rośliny którym do twarzy (do liścia?) w szronie, i dlatego nie warto ich ścinać po przekwitnieniu. Ich walory dekoracyjne w pełni sezonu wegetacyjnego są oczywiste. Ale niektóre z tych gatunków mają jeszcze swoje drugie, zimowe oblicze. I to nie takie, jakiego byście się spodziewali, bo nie chodzi o zimozielone liście. To trochę jak z Woodym Allenem, który powiedział w jednym ze swoich filmów, że liczenie na farta to jedna z najlepszych metod planowania. Bardzo jest mi bliski ten cytat. Wiele razy po prostu z roztargnienia nie sprzątnęłam tego czy owego z rabaty, i przez przypadek uzyskałam piękną dekorację na czas szronów i szadzi.

szron byliny 02

Zanim pokażę wam swoją osobistą listę zimowych „wow – roślin”, konieczne jest, byście zrozumieli mój sposób patrzenia na przekwitły ogród. Wielu z was na pewno dostrzega nieoczywiste piękno „badyli”, ale czy wszyscy? Podejście o którym mówię, jest wciąż niszowe. Zdecydowana większość ogrodników zimą lubi widzieć porządeczek, zgrabione liście i wycięte pędy. Schludnie, czysto, bez bałaganu na rabatach. Można i tak, ale czy coś nas nie omija? Popatrzcie na inspiracje: Battery Park w Nowym Jorku. W miejscach takich jak to, można dosłownie „zmienić sposób ogrodniczego myślenia”. Autor projektu nasadzeń bylinowych – Piet Oudolf – przeobraził tradycyjną aleję/ boskiet z platanów w niesamowitą bylinową „łąkę”. Latem i jesienią jego rabaty wzbudzają zachwyt, to oczywiste. Ale kto by pomyślał, że uschnięte byliny i trawy okażą się aż tak dekoracyjne zimą?

rośliny szron 96a00d83452855c69e2017ee4f1e71b970d-800wi

Inne ogrody Oudolfa:

rośliny szron 7 rośliny szron 8rośliny szron 25PietOudolfsHummeloGardenInWinter524rośliny szron 5

Wow? Przyznacie, że to obrazy jak z bajki. Autorem wszystkich powyższych kompozycji jest mój guru Piet Oudolf (zdjęcia pochodzą z jego strony www.oudolf.com oraz stąd i stąd). To on odpowiada za zmianę myślenia ogrodników na całym świecie. Udowodnił, że nie ma innego sposobu by uzyskać choćby zbliżone wrażenie romantyzmu/ kruchości/ magii w zimowym ogrodzie, niż za pomocą uschniętych „szkieletów” bylin i traw. Oczywiście by osiągnąć taki efekt, trzeba spełnić kilka warunków. I tu wcale nie mam na myśli pogody (choć malownicza szadź i szron który widać na zdjęciach powyżej nie jest zjawiskiem nazbyt częstym). Bajeczne kompozycje z bylin-szkieletów mają sens, gdy prezentujemy je z rozmachem, w dużej skali. Tak – niekoniecznie w dużym ogrodzie, ale koniecznie w dużej skali. Muszą być ich setki, tysiące. Nawet w moim sporym ogródku jest ich za mało. Sęk w tym, że tylko przy dużej liczbie roślin uzyskujemy naturalny efekt, i tylko wtedy rabaty pozostaną dekoracyjne nawet po obumarciu roślin. W dużej kompozycji uwypuklają się różnice w strukturze kwiatów, kształtach, fakturach, pokroju. Dopiero łany i spore kępy pokryte szronem dają tak niesamowity efekt. Ten sam szron na pojedynczych kwiatkach oglądany z daleka już nie powala – ginie przytłoczony przez mocniejsze wizualnie elementy takie jak gałęzie drzew. Jeśli więc chcecie by to rabaty bylinowe grały zimą główną rolę w waszych ogrodach – nie żałujcie roślin i sadźcie ile się da. Kompozycje takie mają jeszcze jedną zaletę. Ciężkie od śniegu i mrozu byliny nie pokładają się na ziemi, ale podpierają wzajemnie tworząc luźną masę. Przez to cała kompozycja trzyma fason, mimo ciężkiego szronu na roślinach. Na niewielkiej rabacie z mniejszą liczbą roślin trudniej o taki efekt. Nie oznacza to jednak, że mając mały ogródek trzeba rezygnować z zimowej magii bylin. W mikro skali też się da. Warto zostawić sobie np. jedną kępę, której nie ścinamy do wiosny, choćby nie wiem co. Jedną grupę, na przykład 2-3 gatunków (bylin, albo bylin i traw), która będzie naszym zimowym ozdobnikiem. No dobrze, co więc nadaje się na posadzenie pod kątem zimowego efektu „wow”?

KULKI: Pysznogłówki Monarda, zawilce Anemone japonica, rudbekie Rudbeckia, żelaźniaki Phlomis 

Podstawą dla oszronionych kompozycji są byliny zasychające w formie „kulek”. Należą do nich przede wszystkim przedstawiciele astrowatych, ale też inne gatunki np. pochodzące z wargowych pysznogłówki Monarda. To rośliny dosyć żarłoczne i preferujące raczej lekką, próchniczną glebę. Będę kłamać, jeśli powiem, że dobrze czują się na mojej glinie. Ale nie poddaję się, walczę, daję im wiadrami kompost i jakoś tym sposobem „jedziemy” od sezonu do sezonu. Pysznogłówki kwitną u mnie wcale nie najgorzej. Zimą monardy pokazują swoje piękne alter ego, w postaci szarych kulek. Te gatunki  i ich mieszańce które tworzą kilka kwiatostanów „piętrowo”, zostawiają jeszcze ciekawsze „suszki”. Przekwitłe kwiatostany pysznogłówki to doskonałe miejsce zimowania dla owadów – jeszcze jeden powód by ich nie usuwać z rabat. Zawilce japońskie mają podobne wymagania glebowe, jednak preferują półcień i wilgoć. Ich kwiatostany zimą są niesamowite. Najpierw przybierają postać kulek, które następnie naruszone uwalniają puszyste nasiona. Uwielbiam ten efekt. Niektórzy mówią, że kwiatostany tej byliny są nawet ciekawsze niż same kwiaty.
szron bylinyrośliny szron 18rośliny szron 13

1

U anemonów „kulki” z puszystymi nasionami pojawiają się jesienią… Na zdjęciu Anemone hupehensis var. japonica (fot. via shutterstock,  tutaj i tutaj)

8424457226_9d6a77572c_c

Na zimę zostają już same szkielety. Ale jakże malownicze!

c

Kolejne zdjęcie przedstawia przekwitłe kwiatostany rudbekii. Jedne z moich ulubionych – czarne, wyraziste kuleczki nie mają sobie równych. Pozostają sztywne do wiosny!

szron byliny 4DSC_0104a

Kulki niczym szaszłyki ma żelaźniak żółty Phlomis russeliana  i jego mieszańce. To roślina (dosłownie) dekoracyjna non stop. Mniejsze pomponiki tworzy letni gatunek  o nazwie Dagga (Leonotis leonorus).szron byliny 06 szron byliny 511441487525_3362e900d4_b

Jeżówki i przegorzany to „źródło” kolczastych kulek. W moim ogrodzie utrzymują się krótko. Powód? Już na początku zimy są zjadane przez ptaki. Ale czy tym bardziej nie warto posadzić te byliny?

szron byliny 1

Zjedzony przegorzan Echinops ritro

01_H25_GAR2_1124136k

Zmarznięte kwiatostany jeżówki. Fot via  tu.


PIÓROPUSZE: Tawułki chińskie Astilbe, miskanty chińskie Miscanthus, trzcinniki krótkowłose Calamagrostis brachytricha

Obok kulek warto umieścić rośliny, które umierając tworzą bardziej puszyste kwiatostany. Dobrze do tego nadają się tawułki, których kwiaty są piękne w czerwcu i na początku lipca. Kolorowe pióropusze to skarb w cienistych ogrodach (chociaż Astilbe chinensis var. taquetii dobrze radzi sobie w większym słońcu – sprawdziłam). Warto zostawić zrudziałe pióropusze tawułek do zimy, bo pokryte szronem nie mają sobie równych.

rośliny szron 10

Uschnięte kwiatostany tawułki (najpewniej ulubiona przez Oudolfa Astilbe chinensis var. taquetii „Purpurlanze”na pierwszym planie, w głębi gigantyczne wiechcie trawy (prawododobnie trzcinnik krótkowłosy Calamagrostis brachytricha ).

szron byliny 2oudolf astilbe winter

Szukając traw które zapewnią „efekt pióropusza” na zimę, wybierajcie przede wszystkim te odmiany które są zwarte, mają kolumnowy pokrój, i kwitną późno. Wówczas jest większa szansa, że wytrzymają sztywne do stycznia, i że nie rozsypią się w międzyczasie. Godne polecenia są zwłaszcza zwarte odmiany miskanta, którego oszronione kwiatostany należą do najpiękniejszych ozdób zimowego ogrodu.

Miscanthus sinensis

Oszroniony miskant nie ma sobie równych w kreowaniu pięknej zimowej atmosfery w ogrodzie. Najlepiej wybierać dośc kompaktowe i póżno kwitnące, np. odmiany Fontaene, Malepartus, Andante, Largo, Lenda, Memory, Nishidake… via Joanna Kossak i tutaj.

szron byliny 2555d70e9ac4dd4d4eb3843097d66bcaa0szron byliny 24

Podobną lekkość i objętość mają kwiatostany hortensji, te jednak nie ruszają się tak malowniczo na wietrze jak miskanty.

szron byliny 6

ŚWIECZKI I ŚWIECZNIKI: przetacznikowce Veronicastrum, dziewanny Verbascum, werbena krzaczasta Verbena hastata i liatra kłosowa Liatris spicata

Sztywne świeczniki są niezastąpione w ogrodzie zimowym, kiedy to ogromna większość pozostałych roślin „flaczeje” czy też się „rozsypuje”. Jeśli umiejętnie zestawicie je z kontrastującymi formami (np. miękkimi trawami, czy delikatnymi „talerzykami”) efekt będzie niesamowity.

Broughton Grange, Oxfordshire; garden designed by Tom Stuart-Smith; VerbascumOgród w hrabstwie  Oxfordshire zaprojektowany przez Toma Stuarta-Smitha. Na pierwszy planie widać cienkie „świeczki” dziewanny. rośliny szron 16Liatry kłosowe (na zdjęciu powyżej) to bardzo atrakcyjne byliny. Uwielbiam je, ale nie mogę powiedzieć że uprawiam z sukcesem – ich bulwy są ciągle u mnie podjadane przez gryzonie, dlatego nie mogę doczekać się „gąszczu” liatr, o którym marzę. Jeśli nie macie wielkiego problemu z gryzoniami, spróbujcie posadzić te byliny dla letniego i dla zimowego efektu.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ten „widłak” to werbena krzaczasta. Latem kwitnie na niebiesko.

veronicastrum-virginicum-seedheads-dec-14-07

Przetacznikowce sachalijskie i syberyjskie tworzą bardzo ładne „wężyki” i widełki które pokryte szadzią czy szronem wyglądają jak gigantyczne „odwrócone sople”.


TALERZE I PODUSZECZKI: krwawniki wiązówkowate Alchillea filipendula, rozchodniki okazałe Sedum 

Bylinowe klasyki. Nie muszę was chyba przekonywać że warto je mieć? Jestem fanem obu tych bylin i rzadko obcinam przekwitłe kwiatostany przed nastaniem wiosny.

rośliny szron 11 szron byliny 05

ZIMOWA MIĘKKOŚĆ TRAW: Ostnica olbrzymia Stipa gigantea, rozplenica japońska Pennisetum alopecuroides

Wybierając trawy które mają dekorować zimą, postawcie na kompaktowe odmiany. U mnie sprawdzają się rozplenice, które paradoksalnie uchodzą za nietrwałe. Trawa ta długo trzyma się „wyprostowana”, źdźbła pozostają mocno przytwierdzone, a kwiatostany są delikatne, więc nie „rozpierzchają” się po ogrodzie w czasie silnego wiatru. Rozplenica nie jest inwazyjna, nie rozsiewa się i nie tworzy rozłogów tak intensywnie jak np. miskanty. Śmiałki darniowe i trzcinniki ścinam przed nastaniem zimy, bo nie wytrzymują nawet lekkiego śniegu i pokładają się. Warto pomyśleć też o ostnicy olbrzymiej  – ja jej u siebie nie mam, bo trawa ta wymaga lekkiej gleby. Ale jeśli czegoś żałuję, to właśnie tego, że jej nie mogę posadzić w swoim ogrodzie.

6bac6f35e1abcb7b1a549cecfd6f5652

Ostnica olbrzymia na tle żywopłotu w towarzystwie żelaźniaków.

szron byliny 04

Jedna z moich karłowych rozplenic.

rośliny szron 3

Wilczomlecze, rozplenice, hortensje, rozchodniki (fot. via my photo school)

rośliny szron 4

Rabata trawiasta inspirowana prerią. Musi wyglądać pięknie w wielkim ogrodzie pełnym niedużych drzew.

rośliny szron 15 rośliny szron 12

Teraz, gdy znacie już najważniejsze rośliny niezbędne do stworzenia „ogrodu szronowego”, pamiętajcie że dla prawdziwego „wow” potrzebny jest też jakiś kontrast. Trawnik, zamieciona ścieżka, masywne topiary… cokolwiek formalnego, co spowoduje że chaos na rabacie zostanie „podbity” i zarazem zyska odpowiednią oprawę. W tym przypadku umiar jest kluczem do sukcesu, w przeciwnym razie wasz ogród po opadach śniegu może wyglądać… tak 😉   :

120114-beaver-dam

Kałuża i kupa śniegu przykrywająca badyle? Jak we wszystkim, w nie-ścinaniu roślin na zimę też potrzebne jest wyczucie. Powodzenia!

Źródła pozostałych zdjęć – mój ogród, oraz tutaj.

Zobacz również

3 komentarzy do “Byliny dające zimowy „efekt wow”

  1. Dzisiaj byliśmy na łące: królowały badylkowate krwawniki, dziewanny i nawet to co nie jest mile widziane w naszych ogrodach czyli nawłocie i wrotycze były cudne, w różnych odcieniach brązów z odrobinką śniegowej posypki! Tak jak piszesz, warto zostawiać badyle na zimę 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *