Historia

Kobiety, które zmieniły świat ogrodów

Dzień Kobiet spędziłam oczywiście w ogrodzie (była sobota). Zastanawiałam się czy w jakimś stopniu jest to też święto ogrodniczek. Niestety, doszłam do wniosku, że z ogrodami i architekturą krajobrazu jest podobnie jak z gotowaniem i haute cuisine. Niby stanie przy garach to domena płci pięknej,  jednak przez stulecia, aż po dziś dzień, to mężczyźni byli i są najwybitniejszymi kreatorami smaku, największymi szefami kuchni na świecie. Taki Vatel chociażby. Znacie z nazwiska jakąś współczesną mu kucharkę? Ja kojarzę Julię Child, no ale ona żyła w drugiej połowie XX wieku… Podobnie sytuacja wygląda z ogrodami. Mimo że to kobiety wykonywały w nich gros pracy – pieliły, sadziły kwiaty, wymyślały ich aranżacje, to dziwnym trafem historia zapamiętała Capability Brown’a czy André Le Nôtre’a – wybitnych twórców ogrodów płci męskiej. A kobiety? Danych brak, przynajmniej ja nic nie wiem o wkładzie kobiet w rozwój ogrodniczej myśli.

©Photo. R.M.N. / R.-G. OjŽda

Czerwiec – ilustracja gotycka z manuskryptu „Bardzo pięknych godzinek” Księcia de Berry, 1410 r.

Potrzeba było kilku setek lat by dowiedzieć się o jakiejś wybitnej kobiecie – hodowcy, architektce krajobrazu czy reformatorce ogrodniczego stylu. Z tego powodu napiszę chyba pierwszy feministyczny tekst w swoim życiu: opowiem Wam o moich ogrodniczych idolkach. Kobietach, których dorobek został wprawdzie doceniony, ale obawiam się że wyłącznie w wąskim środowisku ogrodniczych fascynatów. Szkoda, bo wszystkie cztery moje bohaterki (trzy Angielki i Polka) udowodniły, że w sztuce tworzenia krajobrazów są tak samo dobre jak mężczyźni. Wiadomo, Anglia – ojczyzna wielkiej hortologicznej tradycji. Ale zacznę w kolejności chronologicznej, od Polski. Od pionierki sztuki ogrodniczej na naszych ziemiach, księżnej Izabeli z Flemingów Czartoryskiej.

495px-Alexander_Roslin_003

Izabela Czartoryska (1746 – 1835)

Izabela w masowej świadomości funkcjonuje jako matka i żona wielkich patriotów, założycielka pierwszego polskiego muzeum, orędowniczka sztuki oraz kultury. Dlaczego ta urodzona 250 lat temu arystokratka jest także ikoną ogrodnictwa? Jako pierwsza krzewiła u nas i czynnie wprowadzała w życie nowoczesną myśl o architekturze krajobrazu czy zagospodarowaniu zieleni. Odnosiła się nie tylko do ogrodów na dworach królewskich czy w pałacowych parkach, ale do każdego zakątka, najmniejszego wiejskiego ogródka, po prostu otoczenia. Postrzegała naturę i stworzone przez człowieka osiedla jako całość, czyli właśnie krajobraz. Była za działaniem w zgodzie z przyrodą, co doskonale wypowiedziała w (moim zdaniem wspaniałej, pionierskiej, niezwykle aktualnej) książce “Myśli różne o sposobie zakładania ogrodów”. Dzieło to wydano po raz pierwszy w 1808 r., a obecnie można kupić w reprincie z oryginalnymi ilustracjami i zachowaną pisownią z XIX wieku. Założone przez Izabelę Czartoryską parki o których m.in. mowa w książce (w Puławach – odbudowany po zniszczeniach powstańczych) i na warszawskich Powązkach (dziś nieistniejący), były ucieleśnieniem wyobrażeń księżnej o idealnym ogrodzie. Założenia te reprezentowały światowy poziom, jeśli chodzi o najnowsze trendy ogrodnicze końca XVIII wieku. Można powiedzieć, że jakością designu, architektury, wyglądem, i koncepcją posiadłości te dorównywały wówczas największym europejskim założeniom parkowym.

800px-DomekGreckiCzernof (1)

Park przy Pałacu Czartoryskich w Puławach

Puawy_paac-i-park-36

Pałac Czartoryskich współcześnie. Widać starą lipę srebrzystą z czasów Izabeli (po lewej).

Pulawy_park

wpid-20140310_165231

Karta z rozdziału „O klómbach” z wybitnego dzieła Izabeli Czartoryskiej „Myśli różne o sposobie zakładania ogrodów”. Polecam tę książkę wszystkim miłośnikom ogrodnictwa.

Nie myślcie, że Izabela była tylko “damą lekkomyślnego rokoka” jak czytamy o niej w biografii, czy zamożną księżną wskazującą palcem parobkom co gdzie mają posadzić. O nie. Aktywnie uczestniczyła w projektowaniu i utrzymaniu swych parków. Uczyła się o historii ogrodów. Miała szeroką wiedzę o roślinach (kochała zwłaszcza drzewa) wyniesioną z lektur i podróży. Potrafiła dokładnie opisać wszystkie występujące w jej nasadzeniach gatunki, znała pochodzenie roślin ozdobnych i ich łacińskie nazwy. Posadziła w swych parkach wiele egzotycznych drzew. Pewnie w Puławach rósłby do dziś najstarszy polski platan, gdyby nie niefortunny najazd Moskali. Czartoryska porusza w swej książce zagadnienia takie jak kompozycja rabat, sposoby sadzenia drzew, rozwiązania aranżacyjne dla istniejących ruin, sposoby ukrycia nieatrakcyjnych elementów ogrodu, itd. W kolejnym poście pokażę fragment puławskiego parku, który niedawno otrzymał laur konserwatorski – nagrodę za świetnie przeprowadzoną rewitalizację. Żeby nie przynudzać podsumuję: gdyby dzisiaj Polacy kierowali się wskazówkami Izabeli Czartoryskiej (zarówno “szarzy obywatele” jak i miejscy architekci zieleni) mieszkalibyśmy w małym raju, a Polska wyglądałaby jak najpiękniejsze zakątki Anglii czy Szwajcarii.

Kolejna moja idolka była nie tylko ogrodniczką, ale i malarką, pisarką i odnoszącym sukcesy hodowcą roślin w jednym. Mowa o związanej z ruchem Arts & Crafts  Gertrude Jekyll, urodzonej w Surrey (Anglia) w 1843 roku.

605px-Gertrude_Jekyll_by_William_Nicholson

Gertrude Jekyll,  (1843-1932)

102_george_ s._elgood_gertrude_ jekyll_1904

Gertruda, jak ją nazywam, ostatecznie przełamała męską dominację w świecie projektowania ogrodów. Udało jej się tego dokonać w konserwatywnej wiktoriańskiej Anglii. Wykonała kilkaset projektów, stworzyła nawet własny styl – “ogrodu sielskiego przy posiadłości wiejskiej”. To ona wypromowała kochane przez wszystkich tzw. angielskie rabaty urzekające obfitością kwiatów i “hierarchiczną” kompozycją. Getruda bardzo lubiła pnące róże i piwonie (jak przystało na tę romantyczną epokę). Co ciekawe, mimo, że najczęściej pokazuje się pastelowe kompozycje jej autorstwa, podobno ulubionym połączeniem kolorów pani Jekyll były bordo, brąz i fiolet. Ciemna, nasycona paleta. Gertruda do dziś pozostaje guru, zwłaszcza w Wielkiej Brytanii. Dla mnie zaś na zawsze będzie symbolem ogrodniczej sufrażystki.

 Downton B8

O twórczości Gertrudy Jekyll powstało wiele ciekawych i pięknie ilustrowanych publikacji będących doskonałą inspiracją dla wielbicieli ogrodów w stylu sielskim.

95_2large

737px-Miss_Jekyll's_Boots_by_William_Nicholson

Obraz Williama Nicholsona z 1920 r. przedstawiający buty ogrodnicze Gertrudy Jekyll.

Następna Angielka na liście, Vita Sackville – West też była arystokratką i pisarką, a ogrodami zajmowała się przy okazji. Zasłynęła m.in. z ekscentrycznego sposobu bycia i ze związku z… Virginią Woolf. Skoro jednak ogród zaprojektowany przez Vitę pozostaje jednym z najczęściej odwiedzanych przez turystów Wielkiej Brytanii, jej ogrodniczy talent musi być niewątpliwy.

vita_sackville-west

Vita Sackville – West (1892 – 1962)

Ogród w Sissinghurst, bo tak nazywa się posiadłość w której Vita przyszła na świat i gdzie stworzyła wraz z mężem swe słynne ogrodnicze dzieło, był przykładem nowoczesnego stylu w latach międzywojennych. Rzesze projektantów inspirują się nim do dzisiaj. Jest podzielony na wiele  “zielonych pokoi” z których każdy ma inny charakter i kolorystykę. Chyba najbardziej popularny jest w Sissinghurst “biały pokój”, w którym rosną ogromne róże, tzw.  ramblery, oczywiście w białym kolorze. Vita proponowała podobnie jak Gertrude Jekyll traktowanie ogrodu jak obrazu i „malowanie” roślinami przez odpowiednie tworzenie kompozycji kolorystycznych. Artystka lubiła wykorzystywać samosiejki, by nadać ogrodowi bardziej romantyczny, nieuporządkowany wygląd. Jej styl jest do dziś określany jako „stuprocentowo angielski”. Vita Sackville – West to z pewnością jedna z najwybitniejszych postaci brytyjskiego panteonu kobiecych ikon w świecie ogrodów.

in-your-garden-by-vita-sackville-west

3080345

Biały rambler w ogrodzie Vity Sackville – West, róża rosa mulliganii.

Rosa gallica Charles de Mills - one of Vita Sackville-West's favourites

Rabata w Sissinghurst i róża rosa gallica „Charles de Mills”

Sissinghurst0_2254873b

Sissinghurst to doskonały przykład założenia w którym ogród dzieli się na kilka mniejszych „pokoi” w różnych stylach i o różnych funkcjach. Photo: Jonathan Buckley via telegraph.co.uk

9780711209916

I wreszcie – dama numer cztery to jedyna żyjąca do dzisiaj członkini mojego referatu: Beth Chatto. Choć to kobieta  już niemłoda, to wciąż aktywnie pracuje w zawodzie.

beth-chatto by Alamy

Beth Chatto (ur. 1923 r.)

Zajmuje się promowaniem “nowoczesnego” ogrodnictwa, przy czym przez nowoczesność rozumiemy racjonalne gospodarowanie naturalnymi zasobami. Chodzi o to, by tak projektować i planować ogród, aby nie wymagał stałego zużycia wody na podlewanie. Wiedzcie bowiem, że Beth Chatto najsłynniejszy swój projekt zrealizowała na dawnym… parkingu. Zagospodarowała suchy jak pustynia placyk przemieniając go w kolorowy zakątek. W powojennej Anglii Beth zaproponowała odejście od tradycyjnych rabat i trawników na rzecz ogrodów żwirowych w których rośliny są szczęśliwe bez podlewania. Oczywiście jako ogrodniczka wszechstronna założyła też wspaniały ogród leśny (cały w cieniu), i podmokły (tonący w błocie) udowadniając, że piękny zielony zakątek można stworzyć wszędzie. Motto tej Angielki brzmi bowiem (parafrazuję), że udany ogród zależy od znalezienia odpowiednich gatunków roślin, od dostosowania nasadzeń do warunków które mamy. Chodzi o to by nie walczyć z naturą, ale by działać w zgodzie z nią. Jeśli na Waszej działce jest piasek, zapomnijcie o hortensjach i błotnych irysach. Jeśli macie glinę – nie sadźcie lawendy. To po prostu nie ma sensu. Nauczyłam się tego od Beth. Polecam wszystkim stronę Beth Chatto gdzie oprócz wspaniałych zdjęć zobaczycie jej  historię, od powstania szkółki, przez zdobywane liczne nagrody i wyróżnienia, aż po pozycję światowego eksperta i wykładowcy prestiżowych ogrodniczych instytucji i uniwersytetów.

woodland garden

gravel garden

Na zdjęciach ogród leśny (woodland garden) i żwirowy (gravel garden)  via www.bethchatto.co.uk

Jak widać jednak historia ogrodnictwa ma kilka bohaterek. Wszystkim kobietom, które kochają swoje ogrody i płaczą tak jak ja, ponieważ nie mają czasu o nie dbać, a jeszcze zajmują się pracą, dziećmi i domem – składam serdeczne życzenia! Wytrwałości! 🙂

Zobacz również

1 komentarz do “Kobiety, które zmieniły świat ogrodów

  1. Pingback: Weekend w ogrodzie # 8 – Czasem słońce czasem deszcz | Weekend w ogrodzie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *