Moje rankingi / Niezbędnik ogrodnika / Zakupy

Kosmetyki dla każdego ogrodnika

Kto pielił grządkę, kto spędził popołudnie kosząc trawnik w upalny dzień, i kto przedzierał się przez kolczaste krzaki dzikich róż albo malin, ten doświadczył choć raz przykrego wpływu ogrodniczych prac na urodę, higienę a niekiedy nawet zdrowie. Nie myślcie sobie, że jestem jakąś paniusią, która boi się powalać błotem i która nie rusza ziemi w obawie przed zniszczeniem manikiuru – o nie, to nie ja! Należę do bezkompromisowców, którzy dla wykonania ogrodniczego zadania poświęcą nie tylko ładny wygląd paznokci, ale wręcz zaryzykują opalenie się „na rolnika”. Wielokrotnie leczyłam też rany na nogach po przedzieraniu się przez zarośla. Mam także uszkodzoną rogówkę po tym jak nadziałam swe oko na badyl podczas pielenia. Mam nadzieję, że po tych intymnych wyznaniach rozumiecie już, dlaczego przedstawiam ranking moich ulubionych kosmetyków. Uważam, że warto się podzielić wiedzą na ich temat, bo naprawdę się przydają i ułatwiają dochodzenie do siebie po ogrodniczych pracach. Niektóre z nich mają też inne zastosowania, a mianowicie przydają się do pielęgnacji… roślin:) Oto mój osobisty top five:

kosmetyki dla ogrodnika - Kopia

1. Krowia maść „Bag Balm”

vermonts-original-bag-balm-protective-oSpecyfik, który koi i goi zniszczone grzebaniem w ziemi ręce. Dawniej przywoziłyśmy go z Mamą z USA, dziś można go kupić przez internet, a niekiedy też w sklepach z eko-produktami. Wystarczy odrobina, by nasze dłonie znów były zregenerowane. Przyda się gdy zwykły krem nawilżający nie wystarcza. Krowia maść jest bardzo tłusta, pachnie niespecjalnie, bo gliceryną, ale jest skuteczna. Wyleczy nie tylko popękane dłonie, ale też suche i zniszczone stopy, łokcie i kolana, a także pomoże na lekkie odmrożenia. Nie wolno jej natomiast stosować na skórę poparzoną słońcem, lub zadrapaną – może się to skończyć podrażnieniem. Dlaczego krowia maść? Bo stworzono ją do pielęgnacji krowich wymion. Jakkolwiek kontrowersyjnie to nie brzmi, zaufajcie mi – to że dany kosmetyk jest przeznaczony dla zwierząt, to najlepsza rekomendacja. „Bag balm” zawiera naturalne substancje antybakteryjne, szybko nawilża nawet grubą i oporną skórę, a ponieważ został stworzony dla krów, musi być łagodny i nieuczulający. Krowia maść „Bag balm” której używamy, to kosmetyk kultowy w USA, stworzony pod koniec XIX w i do dziś sprzedawany w oryginalnym opakowaniu z niezmienioną recepturą. Niektórzy stosują go jako produkt do smarowania ran na drzewach i krzewach po przycinaniu gałęzi (sic!). Jest też wiele alternatyw dla „Bag balm”, a mianowicie maści do wymion dostępne w sklepach rolniczych w Polsce. Wiem że stosowanie ich ma wielu przeciwników, jednak powiem Wam że mój teść jest weterynarzem, specem od dużych zwierząt i wymiataczem, on i cała jego rodzina smarowali krowią maścią ręce od lat i czują się świetnie. Dlatego gorąco polecam ją nie tylko ogrodnikom, ale też wszystkim fanom eko kosmetyków! Opakowanie 10 Oz na Amazonie kosztuje 10 $. Polskie krowie maści mają ceny od 13 do 50 zł.

2. Badger balm

61O3qAQF0bL._SX425_

Wbrew nazwie nie jest to borsuczy balsam, to znaczy nie został stworzony dla borsuków 😉 Badger to tylko nazwa firmy która specjalizuje się w naturalnych produktach dedykowanych osobom ciężko pracującym. „Badger balm” to naturalne mazidło o składzie podobnym do przedwojennych tradycyjnych kosmetyków (gliceryna, lanolina). Na opakowaniu jest napisane, że nie pachnie, ale to nie prawda, bo ma delikatny zapach wosku. Kosmetyk ten świetnie nadaje się do leczenia spracowanych rąk. Pomoże też na małe odciski i otarcia spowodowane długotrwałym trzymaniem narzędzi (jeśli zdarzyło Wam się godzinami grabić liście, albo pielić motyką – wiecie o czym mówię). Jest łagodniejszy od krowiej maści i nie posiada tak jak ona właściwości antybakteryjnych. Ale za to jego konsystencja jest dużo przyjemniejsza, to „balsam” a nie tłusta maść. Jedno opakowanie ok 80 ml kosztuje 12 $ (Amazon).

3. Szare mydło Polleny

bialy-jelen-200g-szare-mydlo-super-cena-2457467797

„Biały jeleń” to już nie ta sama marka co przed wojną, ale sentyment pozostał. Obecnie pod względem składu chemicznego produkt Polleny różni się całkowicie od pierwowzoru. Producent tego preparatu wykorzystuje przyzwyczajenia konsumentów jednocześnie przekonując, że „szare mydło” jest najlepsze bo naturalne i hipoalergiczne. Dlaczego je polecam? Bo jest uniwersalne, tanie i przydaje się w ogrodzie nie tylko do mycia rąk. Można jego roztworem rozprawić się m.in. z mszycami. Mój patent na wykorzystanie jego miękkiej konsystencji jest następujący: zanim przystąpicie do pielenia, „podrapcie” kostkę tak by za Waszymi paznokciami zostało całe mnóstwo tego produktu. Potem załóżcie rękawiczki i róbcie swoje. Zobaczycie jak mydliny za paznokciami ochronią Wasz manikiur, pomogą łatwo i szybko doprowadzić paznokcie do czystości w 5 minut. To naprawdę dobry sposób, jeśli borykacie się tak jak ja z wiecznie ubłoconymi paznokciami 🙂 Cena ok 1,50 zł.

4. Maść nagietkowa

pol_pm_Masc-nagietkowa-25-g-3128_1

Tania jak barszcz. Zastanawiam się czy można wykonać ją samodzielnie, np. mieszając glicerynę z jakimś wywarem z nagietków? Póki co od lat korzystam z kupnej maści z apteki i uważam, że w gojeniu ran, zadrapań, skaleczeń i otarć nie ma sobie równych. Jest przy tym naturalna, bezzapachowa i zamknięta w małym wygodnym pudełeczku które można zawsze mieć pod ręką na działce. Nagietki mają działanie kojące i antybakteryjne. Z jej pomocą uszkodzenia skóry leczą w mig. Cena za opakowanie 25 g – 6 zł.

5. Olejek Huile Prodigeuse

images

Jako tzw. urodowy dyletant, czyli osoba która na co dzień nie interesuje się kosmetycznymi nowinkami, pewnie nigdy nie kupiłabym tego eleganckiego preparatu. Ale dostałam go w prezencie. Od tamtej pory nie mogę żyć bez olejku Huile Prodiguse firmy Nuxe. To jedyny „prawdziwy” kosmetyk na mojej liście (tzn. taki który znajdziecie w drogerii). Jest świetny, bo nie tylko skuteczny, ale i uniwersalny. Można go wykorzystać do wszystkiego: smarowania suchej i podrażnionej skóry, odżywiania włosów, nawilżania rąk, jako preparat po opalaniu, do pielęgnowania paznokci… Składa się z mieszanki różnych olejków, przez co ma boski miodowo – kwiatowy zapach. Zawiera dużo witaminy E. 50 ml kosztuje ok 35 zł.

1 komentarz do “Kosmetyki dla każdego ogrodnika

  1. Polecam wszystkim również szare mydło ukraińskie 72%. Jest wspaniałe, dopierze każdą plamę. To mydło potasowe, w odróżnieniu od mydeł sodowych nie zawiera sztucznych barwników i substancji zapachowych. Jest miękkie, inaczej niż mydło sodowe, które jest twardsze i nie rozpływa się tak szybko w wodzie. Czasem można je kupić u Ukrainek na Małym Rynku w Kazimierzu, obok Jatek. Jeśli ktoś z Was się natknie na to mydło – zamawiam 10 kostek. Latem kupowałam po 5 zł za kostkę, naprawdę duuużą. W Krakowie można kupić za 3 zł.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *