Historia / Inspiracje / Ogrodnicze podróże

Mała Holandia

Podczas ostatniej podróży do teściów odwiedziłam polską Małą Holandię. Miejsce, które mogę polecić nie tylko jako destynację na najbliższy długi weekend, bo jest dobre do odwiedzenia w każdy niemal weekend roku. Na Zachód od Elbląga położone są tereny, które można zaliczyć do najbardziej inspirujących miejsc dla wielbiciela przyrody i historii. To holenderski kawałek Polski. Od XVI wieku osiedlali się tu Niderlandzcy osadnicy. Byli Mennonitami – wyznawcami szczególnego odłamu anabaptyzmu. Dzięki ich pracowitości, która była konsekwencją obranego przez nich surowego protestanckiego stylu życia, przemienił się okoliczny krajobraz. Pozostawili po sobie bogate kulturowe dziedzictwo, oraz sieć kanałów. Nie ma już polderów, ani drewnianych wiatraków które jeszcze kilkadziesiąt lat temu zdobiły Żuławy. Ale resztki holenderskiego systemu melioracji chronią żuławskie łąki przed zalaniem do dziś. Dzięki Mennonitom tereny te niezmiennie kojarzą się z równie płaską, i równie poprzecinaną kanałami Holandią.

Mennonici

Po 1945 roku historia zmusiła „Prawdziwych” Mennonitów do opuszczenia terenu Żuław. Nie zobaczymy już w Polsce ich tradycyjnych skromnych strojów, ani bryczek, którymi się przemieszczają. Jedni z niewielu bezwzględnie wiernych tradycji wyznawców Mennonizmu żyją w USA i Kanadzie. (Zdjęcie Mennonitów: Hunter Wilson.)

To, jak bogata jest kultura i historia Polski, cały czas mnie zaskakuje. Rodzinne strony mojego męża to dla mnie kraina nieodkrytych skarbów i źródło inspiracji. Nie znam dobrze jej tradycji, ani krajobrazu, dlatego z przyjemnością eksploruję te tereny przy każdej nadarzającej się okazji. Od kiedy się dowiedziałam o dziedzictwie Mennonitów na Żuławach (od mojego teścia, który najprawdopodobniej jest zresztą potomkiem owych osadników) stale poszukuję materialnych śladów ich kilkusetletniej obecności. Kiedy tak jeździliśmy dookoła podelbląskich wsi, czułam się niemal jak Zbigniew Herbert w czasie podróży z „Martwej natury z wędzidłem”.

Dom podcieniowy z XIX w Dzikie fiołki viola odorata Kanał - okolice ElblągaDetal z domu podcieniowego

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Choć przypominający Holandię krajobraz Żuław jest piękny, to niestety w małych, lokalnych popegieerowskiech wsiach klimat panuje zgoła inny niż w Niderlandach. Bieda, zaniedbane podwórka, i niszczejące zabytki. Na przykład w Fiszewie (gmina Gronowo Elbląskie) straszą ruiny gotyckiego kościoła. Na szczęście są jeszcze ludzie, którym zależy na konserwowaniu oryginalnej tradycji, i podkreślaniu walorów turystycznych okolicy związanych z Mennonitami. Widziałam kilka zbudowanych z muru pruskiego XIX-wiecznych domów podcieniowych. Zostały odnowione z dofinansowaniem ministerstwa kultury. Potem doszukałam się w internecie informacji o „Mennonickich wycieczkach” i inspirowanej kulturą Holandii agroturystyce. Rzeczywiście urlop na terenie Żuław to dobry pomysł. Panują tam idealne warunki do organizowania wycieczek rowerowych. Rozległe pola, rzadko uczęszczane płaskie drogi prowadzące przez malownicze tereny poprzecinane kanałami zdają się zapraszać rowerzystów. Nie ma tu przemysłu turystycznego ani zbyt nowoczesnej infrastruktury, ale za to sielskie krajobrazy są naprawdę zachwycające. Blisko stąd do Elbląga, Malborka i Nowego Dworu Gdańskiego gdzie czekają typowo turystyczne atrakcje.

Dom podcieniowy Nowy Staw  Mała Holandia Żuławy - wiosna Żuławy kanał melioracyjny żonkile

Żuławy to najżyźniejsza czarna gleba. Każdy uczył się o tym w szkole. Ale zobaczyć ją na własne oczy – to co innego. Gdybym to ja miała do dyspozycji kawałek tamtejszego poletka do zagospodarowania… stałabym się tyrającym w ogrodzie Mennonitą. Myślę, że gdybym rzuciła od niechcenia na ziemię kilka nasion jakiejkolwiek rośliny, to by wyrosły w pięć minut. Ta żyzność, zasobność i wilgotność gleby zdaje się idealna dla roślin ozdobnych. Oczami wyobraźni widziałam już kompozycje kwiatów i krzewów które posadziłabym na pełnej czarnoziemu działce… ech, marzenia! Żeby jednak moja inspiracja Małą Holandią stała się rzeczywistością, przygotowałam bukiet z tulipanów. Jak Wam się podobają moje stylizowane „holenderskie” martwe natury? 😉 Czerwone tulipanyJabłka martwa naturaMała Holandia Żuławy  czerwone tulipany na stole

 

Zobacz również

3 komentarzy do “Mała Holandia

  1. Ps. Jak mam nadzieję niektórzy zauważą, wprowadziłam kilka wizualnych i technicznych zmian na blogu. To dopiero początek, dlatego będę wdzięczna za informację, czy wszystko się dobrze wyświetla i czy jest czytelne. Po prawej stronie są ikonki linkujące do social media na których możecie śledzić moje poczynania i oglądać zdjęcia na które już nie starczyło miejsca na blogu. Pozdrawiam wszystkich, i życzę pięknego weekendu!

  2. Pingback: Jak jeść zdrowo nie mając ogródka? Relacja z wyjazdu „Rano Zebrano” | Weekend w ogrodzie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *