Historia / Mój ogród / Ogrody w sztuce

Pora zaczynać

Trwa przedwiośnie. Przyroda w uśpieniu. Celowo wybrałam ten moment by powołać mój ogrodniczy blog do życia. Głównie dlatego, że nie będzie to typowa opowieść o naturze i jej corocznym cyklu odradzania się. To raczej zaproszenie do spojrzenia na ogrody i pracę w nich jako na sposób na życie. Nie ten „działkowy” i staromodny, ale nowoczesny, barwny i wyestetyzowany.

altamont_snowdrop-week

Przyjęło się, że pierwszy wpis na blogu powinien wyjaśniać dlaczego autor w ogóle postanowił publikować w internecie, a także sygnalizować jakie tematy poruszy. Oprócz powodów błahych które skłoniły mnie do pisania (takich jak chęć konfrontacji, podzielenia się doświadczeniami), są też inne. Chcę się przekonać czy w Polsce są osoby zainteresowane ogrodami czy spędzaniem w nich czasu, a poszukujące bardziej wyrafinowanej i kreatywnej (niż powszechnie dostępna) formy opowiadania o roślinach, ich pielęgnacji czy sprawach ogrodniczych. Na blogu będzie zatem nie tylko o tradycyjnych sposobach na zagospodarowanie skrawka ziemi, ale także o historii (stare i słynne ogrody są jak wehikuł czasu i skarbnica wiedzy o przeszłości, nie tylko ich architektów i właścicieli, ale całych narodów i cywilizacji), będzie o podróżach (nie ma nic piękniejszego niż odkrywanie ogrodów w najbardziej odległych lokalizacjach, klimatach, krajach), i gotowaniu (czy istnieje coś przyjemniejszego niż poczęstowanie przyjaciół sałatką z samodzielnie wyhodowanych pomidorów?) a także: pasji kolekcjonerskiej (od zbierania roślin można się uzależnić), fotografii (kwiaty i ogrody to bardzo wdzięczny temat do zdjęć), zwierzętach (bez których każdy ogród wydaje się pozbawiony życia) i dzieciach (które są dopełnieniem szczęścia jakie daje obcowanie z naturą – to dla przyszłych pokoleń zakładamy ogrody, czyż nie?

Image

Sukcesywnie postaram się opowiedzieć też historię mojego ogrodu. Właściwie powinnam napisać – ogrodu całej mojej rodziny, który stworzyliśmy razem, niemal od początku, i który wiecznie ulepszamy. Będzie to opowieść o niesamowitej przemianie, ciężkiej pracy zespołowej, niezliczonych błędach, ale też ogromnej satysfakcji.

Image

Główna rabata w naszym ogrodzie. Powstała w miejscu kartofliska…

Autorka bloga jest z zawodu stylistką (nie mylić ze stylistą fryzur, czy paznokci) i dziennikarką mody. Dlatego na blogu „Weekend w ogrodzie” będą pojawiać się anegdotki z pozoru odległego od natury świata. Jeśli jednak potraktować ogrodnictwo i modę jako sztukę, to okazuje się, że nie są to dziedziny aż tak oddalone. Zarówno moda jak i ogród mogą być w dobrym (lub złym) guście, mogą podążać za pewnym stylem, cieszyć się z nowinek. Ogród tak jak dobra stylizacja stanowi powód do dumy, staje się naszą wizytówką. Dlatego postaram się regularnie dostarczać oryginalnych i pięknych inspiracji, które mam nadzieję posłużą jako wskazówkami w estetycznych i ogrodniczych poszukiwaniach.

Image

Suknie Dolce & Gabbana, piękne niczym hołd dla Matki Natury.

Można powiedzieć, że w ogrodzie narodził się świat i cywilizacja. To miejsce spotkania natury i człowieka z Bogiem. To nie tylko przestrzeń, to także czas. W ogrodzie jak nigdzie indziej dotyka nas to silne doświadczenie jakim są przemiany rzeczywistości w czasie. Nic też nie pomaga się wyciszyć, odnaleźć wewnętrzny spokój i szczęście, tak jak to miejsce. Mam nadzieję, że wkrótce wszyscy się o tym przekonają.

Image

Fragment intrygującego obrazu Hieronima Boscha „Ogród ziemskich rozkoszy” 1490 – 1510 r.

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *