Byliny / Ogrodnicze ABC / trawy

Przedwiosenne sprzątanie rabat za pomocą kosiarki

pogoda w Kazimierzu

W najbliższych dniach pogoda będzie na tyle sprzyjająca, że można już oficjalnie posprzątać rabaty. Dlaczego dopiero teraz? Tłumaczyłam to wiele razy, ale powtórzę: bylinowe łąki można i warto zostawiać nie ścięte do przedwiośnia. Nie dość że zdobią, to jeszcze taki stan rzeczy jest korzystny dla samych roślin i owadów. Ale do rzeczy. Gdy przychodzi czas sprzątania, stoimy przed wielkim wyzwaniem: jak pozbyć się ogromnych połaci ziemi pokrytych resztkami roślin? Szukałam sposobu by uporać się z tym zadaniem ekspresowo, i znalazłam. KOSIARKA.

koszenie rabat kosiarką 4

Po ucięciu „z grubsza” najwyższych wiechci (co uczyniłam w dużym stopniu już na początku zimy), ustawiamy kosisko na najwyższy poziom. Zdejmujemy kosz z kosiarki, ponieważ chodzi o to by skorzystać z tzw. wyrzutu bocznego. Rozdrobnione resztki roślin mają trafić z powrotem na rabatę, jako swoista ściółka. Odpalamy i…

koszenie rabat kosiarką 6koszenie rabat kosiarką 3

Przejechałam się po rabatach na których rosły: irysy mieczolistne, liliowce, pluskwice, rudbekie, dzielżany, jeżówki, słoneczniczki, szałwie, kłosowce, rozchodniki, bodziszki, penstemony, marcinki, i większość ozdobnych traw, żeby wymienić choć niektóre rośliny. Po „goleniu” rabaty wyglądały wspaniale. Instant uporządkowanie zadziałało rewelacyjnie! Gorąco polecam tę metodę. Jedyne o czy musicie pamiętać, to:

  • nie kosimy w trakcie mrozu
  • nie kosimy jeśli na rabatach są zasadzone rośliny cebulowe które już kiełkują
  • nie kosimy ciemierników i innych wcześnie „startujących” roślin
  • trzeba liczyć się z tym, że po takim koszeniu roznosimy nasiona bylin i chwastów po całej rabacie. Jest to więc idealne rozwiązanie dla pro-ekologicznych wielbicieli łąk bylinowych. Odradzamy koszenie rabat ogrodniczym pedantom.
koszenie rabat kosiarką

Efekt końcowy sprzątania małej rabatki kosiarką bardzo zadowalający 🙂

Osobom zbulwersowanym moim postępowaniem wyjaśnię, że posprzątanie kilku hektarów ogrodu w którym rosną głównie byliny i trawy, zajmuje naprawdę mnóstwo czasu. A ja na ogródkowanie mam jedynie weekendy. Zazwyczaj dopiero pod koniec kwietnia udawało mi się ze wszystkim uporać. A tak, sprawa załatwiona 🙂 Bez wywożenia taczkami!

DSC_0214_1

To ja walcząca z moimi rabatami latem. Pielenie nie ma sensu 😉

Zobacz również

6 komentarzy do “Przedwiosenne sprzątanie rabat za pomocą kosiarki

  1. Ja dzisiaj spędziłam czas na wstępnym obcinaniu jabłoni. Po zeszłorocznym drastycznym cięciu mam mnóstwo „wilków”, więc luty spędzę z sekatorem w rękach.
    Moja mama poczuła już wiosnę i zaczęła grabić resztki liści z pierwiosnków. Byliny jeszcze na moment zostawię, ale nie na długo. Ciepły luty przyspieszy z pewnością tempo prac.
    Przy twoich hektarach też bym sobie pomagała w każdy możliwy sposób 🙂

    • Duża powierzchnia ogrodu to jedno, a fakt że czas na sprzątanie jest jedynie w co-któryś weekend, jeszcze pogarsza sprawę. My, „weekendowi ogrodnicy” naprawdę musimy szukać sposobów na oszczędzanie czasu 🙂 Pozdrowienia! 🙂

  2. Chyba sobie wywieszę na ścianie Twoje hasło: pielenie nie ma sensu. Piękne! Pomysł z wejściem z kosiarką na rabaty zaskakujący, ale skoro się sprawdza, wart rozpowszechnienia.

    • Pomysł koszenia rabat zaczerpnęłam od autora bloga Grounded design. Na początku wydał mi się szokujący, ale teraz gdy sprawdziłam, bardzo polecam.

    • To moje ukochane sadźce czyli Eupatorium maculatum. Są ciemnoróżowe/fioletowe w pączkach, potem robią się jasnoróżowe. Wpisz w wyszukiwarkę bloga „sadźce”, a powinny się pojawić archiwalne wpisy ze zdjęciami tych bylin o innych porach roku. Osobiście je uwielbiam, nie wyobrażam sobie bez nich ogrodu. Polecam zwłaszcza odmiany z grupy atropurpureum (ciemnoczerwone łodygi).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *