Fashion & gardens / Newsy / Opinie

Supermodny trend „normcore” uratuje polskie ogrody?

nike

„Moda naprawdę jest dla ogrodników” – pomyślałam dzisiaj spacerując alejkami sali wystawowej EXPOXXI w Warszawie gdy mijałam kolejne stoiska wypełnione roślinami. Nie mam oczywiście na myśli tego, że ogrodnicy źle się ubierają, nic z tych rzeczy. Po prostu z przyjemnością stwierdziłam (jako stylistka z zawodu i ogrodnik z pasji), że trendy naprawdę przenikają do świata zieleni. W tym przypadku do świata wystawy ogrodniczej  „Zieleń to życie” – jednej z tych imprez, na której każdy działkowiec musi być. Gdy tak patrzyłam na wystawowe rarytasy, ogrodnicze nowości, modne odmiany i zgodne ze światowymi tendencjami nasadzenia, przyszło mi do głowy, że tempo zmian w ogrodniczej modzie jest bardzo powolne. Inaczej niż w świecie prêt-àporter, w ogródku nie musimy wymieniać wszystkich kwiatków z sezonu na sezon by pozostać cool. Ten spokojny rytm zmieniających się ogrodniczych mód ma więc swoje zalety. Z drugiej jednak strony, przez powolne „trendowe uświadamianie” mijają kolejne lata gdy popularyzuje się i utrwala wcale nie najlepsze wzorce i maniery. Napiszę o tym obszerniej za kilka dni, a tymczasem mam chęć przedstawić Wam ostatni krzyk mody (tej odzieżowej), który mógłby (i moim zdaniem powinien) posłużyć za inspirację polskim ogrodnikom.

Tak wygląda normcore w modzie. Hardcorowo normalne dżinsy, najzwyklejszy T-shirt, zwyczajniutkie sandały - klapki. Klasyka, ale pozbawiona elegancji i kontekstu. Ani sportowo, ani casualowo, po prostu ZWYCZAJNIE.

Tak wygląda normcore w modzie. Hardcorowo normalne dżinsy, najzwyklejszy T-shirt, zwyczajniutkie sandały – klapki. Klasyka, ale pozbawiona elegancji i kontekstu. Ani sportowo, ani casualowo, po prostu ZWYCZAJNIE.

Normcore. Gorący termin ukuty niedawno na określenie kolejnej „anty-mody” rodem z Nowego Jorku. Powstał z połączenia słów „normal” i „hardcore„. Oznacza modę na noszenie rzeczy noname (bez metek), uniwersalnych, zwyczajnych fasonów i tkanin. Chodzi o to by wyglądać „hardkorowo normalnie”. To styl modowych ignorantów, którego ikonami-symbolami są Mark Zuckerberg ( ten od Facebooka) i Steve Jobs. U nas tendencję wielu dziennikarzy skwitowało z nieskrywanym cynizmem: „wreszcie Polska ma szansę stać się pionierem w jakiejś modzie”. Nad Wisłą od lat królują przecież zwyczajne ubrania z supermarketów, dżinsy i białe T-shirty, sandały zakładane na białe skarpetki. To co na Zachodzie jest normcore, w Polsce jest mainstreamem już od lat!

4dbda14a43e09078dad82d776a03ef77

Hardkorowa normalność jest modna w świecie ciuchów. Czy przyjdzie czas na normcore ogrodniczy?

Pomyślałam, że w zasadzie normcore mógłby stać się doskonałym punktem wyjścia dla nowej mody ogrodniczej. Jakże zbawienne dla estetyki naszego kraju mogłoby być  projektowanie „hardcorowo normalnych” ogrodów! Żadnych chińskich mostków, żadnych skalniaków na nizinach, wrzosowisk nad morzem, żadnego recyclingu opon i krasnali. Po prostu normalne ogródki… To by było coś!

deaf0332b215029cad3c49a645189979

Brytyjka Alys Fowler, nowoczesna anty-gwiazda ogrodnictwa, autorka książek, bloggerka, prezenterka. Ona pierwsza napisała o normcore gardening. Gdybym była facetem, chyba zakochałabym się w niej!

Nie ja wpadłam na to pierwsza. Zaraz gdy siadłam do pisania niniejszego tekstu odkryłam, że o ogrodniczym normcore wspomniała kilka miesięcy temu Alys Fowler, lubiana przeze mnie ogrodniczka – celebrytka z Wielkiej Brytanii. Jeśli nie czytujecie jej bloga, możecie kojarzyć ją z programów BBC i z kilku rubryk w zagranicznych magazynach (The Guardian, BBC Gardens Illustrated). Alys to przykład ogrodniczki miejskiej specjalizującej się w produkcji warzyw. Słynie z tego, że spędza całe dnie w swoim małym, zwyczajnym ogródku działkowym. Potrafi się w całości wyżywić tym, co wyhoduje na parapecie. Nie wygląda jak gwiazda – jeździ rowerem, ma psa którego transportuje w koszyku, chodzi w spranych T-shirtach i starych sukienkach. Taka normcore’owa laska, która ma być przeciwwagą dla znanych prezenterów ogrodniczych programów wyglądających jak arystokraci, którzy nigdy nie zanurzyli swych delikatnych białych rąk w kompostowniku. Panna Fowler napisała, że normcore gardening to idea warta wcielenia w życie. Zaproponowała też rośliny będące „zielonym odpowiednikiem” elementów składowych modowego trendu. Nie do końca zgadzam się z jej wyborami, ale może to wynikać z różnic kulturowych między Polakami a Brytyjczykami. To co jest „hardcorowo normalne” w Anglii, może u nas być uznawane za pretensjonalne i nowobogackie. Zaś polskie „normalne” ogródki to dla wychowanych w ogrodniczej tradycji brytyjczyków niekiedy posmodernizm, awangarda i eksperymentalny design. Jak moim zdaniem powinien wyglądać typowy normcore’owy ogródek?

cf6046dafda0f1764fede29a5d173f18

Normcore na wsi.

eef374d41df8fd975015de1ca142c3a6

Normcore, który tylko udaje normcore, a w rzeczywistości są to supermodne jeżówki „White swan”, wysokie trawy i industrialne schody z jasnego betonu.

ogrodnicze trendy stale się zmieniają. Foto via garden-house-design.blogspot.com

Dość normalne patio z trawnikiem i brzozą.  Foto via garden-house-design.blogspot.com

Normcore’owy ogródek powinien być zwyczajny, nie naśladować żadnej mody. Nie być katalogowy, nie być wiejski, nie być retro. Najlepiej ani formalny, ani nieformalny. I prosty. Bez skomplikowanej małej architektury, wrzosowiska, oczka wodnego, różanki. Normalne w Polsce byłoby wykorzystanie roślin, które rosną wszędzie, a więc są pospolite. Na początek trawa. Z drzew – brzozy. A byliny? Proponuję coś z selerowatych, np. podagrycznik. W normalnym ogrodzie nie powinna być problemem jego ekspansywność. Wprawdzie taki ogródek może być kolorowy, ale bezpiecznie będzie ograniczyć się np. do jednej barwy komplementującej zieleń. Może bieli? Tak jak w modzie normcore królują biel, dżins i czerń, tak w garden normcore powinna dominować zieleń i biel. Co więcej? Naturalne materiały. Wprawdzie to już jest pewna konwencja, bo można łatwo zboczyć w stronę ogrodu naturalistycznego albo minimalistycznego. Granice są płynne.

trawa z rolki

Trawa – podstawa i baza normcore’owego ogrodu.

Normcore’owy ogródek mógłby opierać się na operowaniu jednym gatunkiem, np. jakąś ozdobną trawą. Foto via andersongardening.co.uk

8aad051ced05167a74c7140d9a603139

Normalna alejka z trawnikiem, rabatą z traw ornamentalnych i brzozami.

2cfb0a2e1988060bc13ee761d5fb0bb2

Normcore w wersji krajobrazowej.

6ac629b97b49e9549542b1c3205a27a1

Miejski normcore.

Bernard Trainor desiged swimming pool in a gardenGardenista

Normcore minimalistyczny.

177084668ab885b129bb75f850dc112a

Tak zapewne wyglądają normcore’owe ogrody zimą.

Jak widać normcore kryje w sobie pewną pułapkę. Trudno o coś normalnego, co nie jest jednocześnie „jakieś”. Łatwo popaść w manierę nowoczesną, minimalistyczną, stworzyć niechcący ogród ZEN, itd. Pomóc dotrzymać wierności normcore’wi powinny następujące założenia: utylitaryzm, powściągliwość (ilościowa i jakościowa) w doborze roślin, materiałów oraz mebli ogrodowych, brak kierowania się jakimkolwiek stylem historycznym. Normalne są naturalne materiały takie jak cegła, kamień, drewno. Ale w ogrodzie normcore dopuściłabym  też beton, jako coś bardzo powszechnego i w związku z tym „uznawanego za normalne”. Ale uwaga – normcore to nie to samo co trash! Nie wolno wykorzystywać śmieci, starych gratów i innych elementów z recyclingu.

2152dad9a4c1ff1e63a5956c0e420887

Nawierzchnia ogrodowa normcore.

63f6bfb11e3ff6cad5bd3b8db2c3d243

drewpasz.pl

Drewno – najbardziej normcore’owy materiał. Foto via drewpasz.pl

cegła rozbiórkowa

Czy istnieje coś bardziej normalnego niż cegła?

donica

Taka doniczka jest bardzo normalna.

906286314a57ce3720e760ca0f4b4ed6

Normcore’owa ścieżka.

3e09e065ed3a1e67d8693d98b2e10dea

Trend na normalny hardcore może dotyczyć też tarasów:

normcore

Inspiracja na granicy normcore i trash. (Nie wiem czy wiecie, ale ciuchy które ma na sobie ta Pani to dość ekskluzywna marka Rag & Bone… Marki doniczki i stołka nie znam.) via luckymag.com

f4ffd06d0fe062b627a483576e734fd7

Normcore’owy taras z jedną donicą  i jednym pnączem.

tgf076_0

Normcorowe krzesło ogrodowe.

Found on gardenersworld.com

I na koniec – normcorowe rośliny:

runianka

Runianka japońska – tworzy jednolity zielony dywan. jest tak niepozorna, że trudno ją przypisać jakiemukolwiek ogrodniczemu trendowi.

podagrycznik

Podagrycznik.

dąb i platan

Drzewa, trawnik – to jest kwintesencja normcore. Na zdjęciu fragment naszego pola.

Mam nadzieję, że już wiecie na czym polega garden normcore. Żeby jednak wszystko było jasne, muszę pokazać kilka kontrprzykładów:

To nie jest normcore.

To nie jest normcore.

To też nie jest normcore. Ten ogród próbuje być ogrodem skalnym i miejskim przedogródkiem w stylu lat 90.

To też nie jest normcore. Ten ogród próbuje być ogrodem skalnym i miejskim przedogródkiem w stylu lat 90.

To nie jest normcore. To jest trashcore!

To nie jest normcore. To jest trashcore! 😉

Link to artykułu o gardening normcore Alys Fowler tutaj.

Więcej na temat normcore tutaj i tutaj.

Ps. Zdjęcia, o ile nie były podpisane inaczej, pochodzą z tumblera w związku z tym nie mogę ich szczegółowo opisać ani podlinkować.

Zobacz również

2 komentarzy do “Supermodny trend „normcore” uratuje polskie ogrody?

  1. Nie bywam na tej wystawie, żadnych inspisracji tam nie znajduję. Dziś znalazłam inspirację na szosie wylotowej na Kraków, na pasie zieleni między pasami jezdni :).
    Trawę o brązowawych kłosach.
    Myślę (a może mam nadzieję i staram się), że projektuje ogrody bezpretensjonalne, takie zwyczajne. Ale to jest trudne. Spotykam za dużo wielbicieli baroku.
    ŚwietnIe ujęłaś ten temat.

    • W niemal każdej branży usługowej zahaczającej o sprawy estetycznie pojawia się problem preferencji klienta. Z „wielbicielami baroku” o których piszesz borykają się tak samo kierownicy artystyczni, fryzjerzy, dekoratorzy wnętrz, styliści i architekci krajobrazu. Jestem za edukowaniem estetycznym klientów 😉 pozdrowienia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *