D.I.Y / Florystyka

Tutorial: Wystylizuj kwiatki z supermarketu #naBogato

kwiaty z supermarketuZbliżają się Walentynki oraz Dzień Kobiet, i wiele osób przymierza się do kupowania bukietu. Przygotowałam mały poradnik skierowany głównie do kupujących, ale do obdarowywanych także. Co zrobić gdy nie macie budżetu na najlepszego florystę w mieście? Jak upiększyć tandetny bukiecik ze stacji benzynowej? Oto kilka moich pomysłów, na to jak poradzić sobie z niekoniecznie eleganckimi kwiatkami:

Hotelowy szyk… z dyskontu

łazienka róże 2Róże stanowią klasyczny wybór, jeśli chodzi o dawanie kwiatów. Te piękne, eleganckie “Mercedesy” i inne wspaniałości z Ekwadoru, kosztują sporo. Może zamiast szarpać się na wiązankę z trzech róż, warto kupić kilka dużych paczek w supermarkecie? Od razu efekt #nabogato uzyskujemy poprzez samą liczbę kwiatów. Sprawdziłam ceny w dwóch popularnych marketach: za bukiet 5-7 róż płaci się około 9 zł. Moja propozycja, to zaopatrzyć się w dużą liczbę róż, a następnie odpowiednio je wystylizować. Kupując takie kwiaty musicie wiedzieć o kilku rzeczach. Po pierwsze, dyskontowe róże nie będą zbyt trwałe. Niestety. Cena przystępna, ale coś za coś. Dlatego uważnie wybierajcie bukiet. Weźcie ten najbardziej świeży. Wyjmijcie ze sklepowego wiadra i obejrzyjcie łodyżki. Jeśli w przekroju są jasne, a woda w której stoją czysta, jest OK. Absolutnie nie kupujcie kwiatów, których łodygi są już „zatkane” śluzem. Następnie zwróćcie uwagę na płatki. Wybierajcie sztywne, jędrne kwiaty o niezmiędlonych płatkach, których brzegi są gładkie. Lekkie zbrązowienia oznaczają ze bukiet wytrzyma maks 2 dni. Spójrzcie też w miarę możliwości (trzeba rozchylić celofan w który najczęściej pakuje się kwiaty cięte w supermarketach), czy żadna łodyżka i gałązki nie są ułamane.

róże z supermarketu

Macie już swój materiał na bukiet? Zacznijcie od kąpieli. Różom dobrze robi poleżenie w wannie z zimną wodą przez minimum godzinę. Przy okazji pozbędziecie się zabrudzeń na liściach (tanie kwiatki np. z Biedronki mają sporo błota). Jeśli planujecie “hotelowy” bukiecik według mojego pomysłu, nie musicie jednak myć liści, bo w zasadzie i tak się ich pozbędziecie. Skróćcie łodygi o połowę. Oderwijcie wszystkie listki. Następnie ułóżcie zwartą “kulkę” z róż. Upewnijcie się, że wszystko jest równo, a następnie zwiążcie delikatnie bukiet np. jutowym sznurkiem. By przedłużyć trwałość róż, można do wazonu wsypać specjalną z odżywkę (saszetki z nią są dołączane do marketowych bukietów). Domowy sposób na to samo, to odrobina soku z cytryny wkroplona do naczynia w którym stoją kwiaty (w kwaśnym środowisku wolniej rozwijają się bakterie). Moja mama czasami wrzuca też różom do wazonu aspirynę, by przedłużyć ich żywot. Jeśli wszystko macie już przygotowane, wyrównajcie jeszcze raz łodygi i viol­à! Taki bukiet wygląda dobrze w niskim wazoniku. Idealny do dekoracji toaletki czy blatu w łazience. Przyznam, że inspiracją dla tego pomysłu były róże w domu mojej przyjaciółki Alicji, znanej stylistki. Podoba wam się taki hotel chic? Mnie bardzo. Po tym jak wykonałam hotelowy bukiecik, przez kilka dni zaraz po wstaniu, mogłam na blacie swojej łazienki oglądać coś więcej niż mydło. Przyjemnie jest tak zacząć dzień!

hotelowy szyk bukietyłazienka róże

róże bukiet róże bukiet 2

Randkowy bukiet w paryskim stylu

goździki z marketu

Niby nic prostszego nie ma: wiązanka owinięta w papier i związana wstążką. Jednak takie kwiaty rzadko się w Polsce kupuje i sprzedaje. Nad Wisłą dalej rządzą plastikowe celofany. Oczywiście zdarza się, że kwiaciarze zawijają bukiety w papier, ale robią to wyłącznie dla ochrony kwiatów na czas transportu, nie dla wizualnego efektu. Często bywałam świadkiem zdejmowania papieru z kwiatów przed ich  wręczeniem, jak gdyby miało to być coś nieeleganckiego. Traktowanie bibuły jak opakowania technicznego, to błąd. Ładnie dobrany elegancki papier może naprawdę poprawić wygląd nawet najprostszego bukietu. Mnie taka “stylizacja” kwiatów kojarzy się bardzo z romantycznym kinem. Coś podobnego trzymała Meryl Streep w “Godzinach”. Nie wiem dlaczego, ale mam też skojarzenia z „Amelią”.

still-of-meryl-streep-in-the-hours-2002-large-picture

Jak zrobić bukiet randkowy? Polecam dwie- trzy paczki goździków. Są śliczne, trwałe, bezpretensjonalne, pachnące. Potrafią stać w wazonie tygodniami! Trwałość jest istotna, jeśli zamierzamy z bukietem podróżować, a nie chcemy by kwiaty szybko zwiędły (musimy w końcu dotrzeć z nimi na randkę, i trochę czasu minie zanim wstawimy je do naczynia z wodą). Na potrzeby tego wpisu wybrałam goździki w kolorze kremowo-żółtym, chociaż widziałam całą gamę innych kuszących odcieni w sklepie. Randkowy bukiet wygląda bardzo ładnie w ręku, ale w wazonie też się sprawdzi – jako klasyczna dekoracja pokoju. Jak go wykonać? Potrzeba jedynie 2-3 arkuszy delikatnej bibuły lub szarego papieru, i jakiejś eleganckiej wstążki. Ja użyłam satynowej w kolorze ecru.

goździki 2 goździki 3 goździki

kwiaty w pokoju

Tak randkowy bukiet prezentuje się w wazonie.

Wiosenna “kompozycja romantyczna”

hiacynty 2

Dobry pomysł na prezent dla mamy, żony, teściowej, czy przyjaciółki. Mniej mi ta propozycja pasuje jako podarunek od chłopaka dla ukochanej. Wydaje mi się, że młode dziewczyny lubią raczej “sexy” kwiaty, ale może myślę stereotypowo? Oto jak przemienić zwykłe hiacynty w romantyczną kompozycję: kupujecie minimum trzy sztuki. Są to niskie roślinki, które lepiej wyglądają w większej grupie. Wybierajcie te nie w pełni rozwinięte, o jędrnych liściach i nieprzesuszonych korzeniach. Umieśćcie swoje kwiaty w płytkiej doniczce, tak aby cebule lekko wystawały ponad powierzchnię ziemi. Uzupełnijcie ewentualne dziury ziemią uniwersalną do roślin doniczkowych. Dookoła doniczki przyczepcie patyki połamane na równe fragmenty.

patyczkihiacynty z supermarketu

Można to zrobić przy pomocy drucika (najpierw robicie coś w rodzaju “płotka”). Dobrym sposobem jest też gorący klej z pistoletu (dostępny w większości sklepów papierniczych i w marketach budowlanych). Na koniec tasiemka. Powinna być jak najbardziej elegancka, bo to ona tworzy interesujący kontrast ze zgrzebnymi patyczkami. Użyłam rypsowej taśmy w kolorze lawendowym. Uwielbiam jedwabny ryps.

hiacynty 4 hiacynty hiacynty 3

Babeczki kwiatowe “Marii Antoniny”

Jest to moim zdaniem idealny sposób na zagospodarowanie kwiatków z marketu, zwłaszcza, że za kilka dni tłusty czwartek. Jeśli wejdziecie w posiadanie bukietu, który nie jest wystarczająco efektowny, lub jest nie dość świeży by postawić go w reprezentacyjnym miejscu, użyjcie kwiatów do dekoracji jedzenia! Samodzielne wykonane babeczki na pewno spodobają się każdej małej dziewczynce (moja Józia dosłownie szalała ze szczęścia obserwując jak je robię). To także fajny upominek dla dorosłych (co potwierdziła nasza degustująca sąsiadka Edytka). Babeczki Marii Antoniny wykonałam według receptury z mojej ulubionej strony Joy of baking, nieco modyfikując przepis, by nie było aż tak niezdrowo. Z drugiej strony – co sobie żałować cukru, farbek i tłuszczu? W końcu mamy karnawał, a w przypadku babeczek chyba wygląd jest nawet ważniejszy niż smak. Różana dekoracja gra zdecydowanie główną rolę. Inne pomysły na udekorowanie deserów kwiatami pokazywałam już wcześniej (linki na końcu wpisu).

babeczki z różami babeczki z różami 3 babeczki z różami 2 babeczki z różami 1 babeczki z różami 4

Na koniec kilka moich ogólnych porad dotyczących stylizowania kwiatów z supermarketu:

ja i kwiaty z supermarketu

  • Szukajcie najbardziej klasycznych kolorów. Polecam biel, róż, pastele, ewentualnie ciemną czerwień. Nie polecam kwiatów pofarbowanych tuszem (niebieskie róże, niebieskie i wściekle zielone, czy jaskrawo-pomarańczowe margerytki) – te zawsze wyglądają tandetnie.

  • Bezpieczniej jest tworzyć kompozycje z jednego gatunku, ale dobrym rozwiązaniem jest np. ozdobienie jakimś dodatkiem z kwiaciarni. To na co sobie pozwolicie, zależy od tego jaki macie budżet. Liście potrafią być naprawdę drogie. Inne dodatki także. Pastelowe róże ładnie wyglądają z dużą ilością gipsówki, owinięte w bibułę. Ale jedna gałązka tej roślinki w mojej pobliskiej kwiaciarni kosztuje 5 zł… żeby uzyskać spektakularny efekt musiałabym więcej widać na gipsówkę do dekoracji, niż na same kwiatki z marketu.

  • Najlepiej jest dobierać dodatki w kolorze zbliżonym do roślin grających główną rolę. W monochromatycznych bukietach mniejsze ryzyko popełnienia „stylistycznego błędu”. Czyli wybieram róż + blady róż, lila i szafir, itd.

  • Trzymajcie kwiaty w chłodzie (zimny balkon, albo w pokoju z dala od kaloryfera) w wodzie o temperaturze około 36 – 40 stopni. Bardzo zimna woda nie jest dobra.

  • Warto wlewać do wazonu wodę „odstaną”, a nie taką bezpośrednio z kranu. Dlaczego? Zawiera mniej tlenu, i mniej chloru, co przedłuża trwałość bukietu. Oczywiście należy regularnie wymieniać wodę w wazonie.

  • Zamiast inwestować w gotowe kompozycje typu „koszyczek”, spróbujcie zrobić je sami z kwiatów cebulowych z supermarketu, i dodatków znalezionych na spacerze, czy własnym ogrodzie.

  • Rośliny wiosenne, które trzymacie z cebulkami (jak hiacynty w mojej kompozycji) podlewajcie minimalnie. Zaserwowanie im dużej ilości wody w połączeniu z pokojowym ciepłem spowoduje, że szybko rozkwitną, wybujają i padną.

4 sposoby na kwiaty z supermarketu

wwo13

 

 

Zobacz również

2 komentarzy do “Tutorial: Wystylizuj kwiatki z supermarketu #naBogato

  1. Tortilla z kwiatów z punktu drugiego idealna dla fanów kebabów! Tylko że chyba do wpisu wkradł się błąd -> to styl meksykańsko – turecki a nie paryski 🙂

    • Ha ha ha… Wera, jesteś trochę okropna… kebab? Padłam 🙂 PS. A o tortilli (prawdziwej) już pisałam na tym blogu!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *