Drzewa / Ogród ozdobny / Ogrodnicze ABC / Parki i ogrody historyczne / Zieleń miejska

Warszawskie magnolie z cukru

Pamiętam, jak jako siedmioletnia dziewczynka odwiedziłam moją ciocię w USA. Na głównej ulicy ślicznego uniwersyteckiego miasteczka w Nowej Anglii mieścił się uwielbiany przeze mnie i moją kuzynkę sklep ze słodyczami „Sugar Magnolia”. Na wystawie kolorowy clown-zabawka nieustannie fikał koziołki. W środku można było kupić bajecznie kolorowe i piękne słodycze, o jakich wówczas dziecku PRL się nie śniło. Zapamiętałam „Sugar Magnolię” na całe życie, chociaż długo kojarzyłam nazwę z pastelowymi piankami i kremowymi pralinami, zamiast z rośliną. Nieco później, już w Warszawie jako uczennica, zobaczyłam po raz pierwszy prawdziwą kwitnącą magnolię po drodze do szkoły. Od tamtej pory kocham i podziwiam magnoliowe drzewa. Uwielbienie dla nich nie słabło, i gdy dostałam pracę niedaleko warszawskiego Placu Trzech Krzyży, co roku wiosną jedną z moich większych przyjemności w drodze do biurabyło oglądanie rosnących tam białych magnolii. Niestety zazwyczaj spieszyłam się i nie mogłam zatrzymać się przy magnoliach na dłużej niż chwilę. Teraz postanowiłam to nadrobić. Czas nasycić się pięknem magnoliowych kwiatów w Warszawie. Czas też wyedukować Józię, by inaczej niż ja, już na samym początku swojego życia dowiedziała się o pięknie tych wspaniałych roślin.

Magnolia na placu Grzybowskim w WarszawieWyruszyłyśmy z Józią na poszukiwanie Magnolii. Warszawa nie należy do miast posiadających szczególne kolekcje tych roślin. Nie możne konkurować z Cieszynem, czy niektórymi miastami w Kornwalii albo w USA. Oczywiście są kolekcje magnolii w warszawskich ogrodach botanicznych (PAN w Powsinie i Botanicznym UW) – powszechnie znane i cenione. Ale tym razem szukałam czegoś nietypowego. Chciałam zobaczyć magnolie rosnące w zieleni miejskiej. Jest ich w Warszawie sporo, choć moim zdaniem wciąż za mało. Dlaczego sadzi się klony, lipy i dęby, a nie magnolie? Są tak ozdobne gdy kwitną… Po przekwitnięciu zresztą też. Gdybym to ja rządziła w Warszawie, kazałabym sadzić je jak najczęściej. Na moich zdjęciach poniżej widać jak wyglądają magnolie na Placu Trzech Krzyży dzisiaj. Drzewom tym chyba przydałaby się odrobina profesjonalnej pielęgnacji. Zauważyłam sporo martwych lub uszkodzonych gałęzi, które nie tylko je szpecą, ale też stanowią zagrożenie.  Magnolie na Placu Trzech Krzyży w Warszawiemagnolie przed Instytutem Głuchoniemych Białe magnolie na Placu Trzech Krzyży

Dawniej magnolie były symbolem dobrobytu. Sadzono je w przydomowych ogródkach by podkreślić status właściciela posesji. Może dlatego dziś w Warszawie jest ich najwięcej w pobliżu przedwojennych pałacyków, a dzisiejszych ambasad? Niestety fotografować nie można, dlatego udało mi się zrobić zaledwie jedno niezbyt udane zdjęcie poprzez ogrodzenie ambasady Bułgarii:
Magnolie w ogrodzie Ambasady Bułgarii w Warszawie

Wysokie magnolie zasadzono w tym ogrodzie już w czasach przedwojennych. Chciałabym żeby w Warszawie rosło ich więcej. Szczególnie tych wielkich, które dorastają powyżej sześciu metrów. Magnolie-drzewa mnie fascynują. W moim ogrodzie posadziłam jakiś czas temu odmianę „Galaxy” o różowych kwiatach. Dorasta do 7 metrów, ale mojemu egzemplarzowi niestety daleko jeszcze do dorosłości. Musi się umocnić po uszkodzeniach przymrozkami, i po podgryzaniu przez zające. Mimo niedogodności „Galaxy” przyrasta sporo, bo 30 -40 cm rocznie. W takim tempie za parę lat powinna już stać się niedużym drzewkiem.

Po drugiej stronie Wisły, w Parku Skaryszewskim, magnolie też wyglądają ładnie, choć odnoszę wrażenie, że zostały zeszpecone przez nieumiejętne i niepotrzebne przycinanie. Gdyby pozwolono im naturalnie rosnąć i rozwijać pokrój, nie tworzyłyby teraz dziwnych konarów powykrzywianych w zygzaki, lub sterczących pod kątem prostym. Mimo tej niedoskonałości wyglądają wspaniale. Jakby rzeczywiście były z cukru (znów przypomina mi się „Sugar Magnolia”).

Magnolie w parku Skaryszewskim na PradzeMagnolie Warszawa park SkaryszewskiMagnolie w parku SkaryszewskimMagnolie w Parku Skaryszewskim w Warszawie

Podczas polowania na magnolie, zachwycił mnie chyba najbardziej zdrowy i reprezentacyjny egzemplarz rosnący przed hotelem Hyatt. Silna, regularna korona tej magnolii pokryła się purpurowymi kwiatami, które są ładnie wyeksponowane na tle szaroniebieskiego budynku. Ja oczywiście wolałabym oglądać je w ogrodzie, na tle innych drzew, a nie przed nowoczesnym hotelem. Z drugiej strony – dobre i to. Słodki zapach, który roztaczał się dookoła i zapewne dochodził aż na pobliski przystanek autobusowy, był tak piękny i tak silny, że natychmiastowo wprawiał przechodzących obok warszawiaków w dobry humor.

Magnolia przy BelwederskiejHotel Hyatt - magnoliaMagnolia przy hotelu Hyatt w WarszawieHotel Hyatt - różowa magnoliaMagnolia przy hotelu Hyatt Różowa magnolia  Różowa magnolia przy hotelu Hyatt w Warszawie

I jeszcze niewielki krzew magnolii rosnący na Placu Grzybowskim, prawdopodobnie magnolia stellata „Rosea”. Podoba mi się umieszczenie go pośrodku nasadzenia w stylu New Perennial Movement o którym pisałam tutaj.

Magnolie WarszawaMagnoliowy krzew Plac GrzybowskiMagnolie Plac Grzybowski

A teraz kilka porad praktycznych ode mnie. Mam w swoim ogrodzie cztery różne magnolie. Oto moje małe wskazówki dotyczące hodowli:

  • Do małych ogródków, na przykład przed domem, odpowiednia jest magnolia gwiaździsta magnolia stellata. Dostępne w sprzedaży są dwie odmiany tego gatunku: o kwiatach białych i jasnoróżowych. Rośnie bardzo powoli. Moja ma już 7 albo 8 lat i zaledwie 1,5 metra wysokości. Jej główną cechą jest to, że kwitnie bardzo wcześnie (u mnie początek kwietnia). Warto umieścić taki okaz na ciemnym tle (domu, iglaka) by wyeksponować jego jasne kwiaty.
  • Magnolie korzenią się płytko. Oznacza to, że egzemplarze krzewiaste można łatwo przesadzać. Z powodzeniem przesadziłam kilka lat temu moją magnolię gwiaździstą (rosła na zbyt odsłoniętym stanowisku). Przyjęła się bez problemu. Zamiast więc wyrzucać sobie, że wasz krzew został posadzony w złym miejscu, po prostu go przesadźcie.
  • Magnolie kwitnące późno (np. odmiany „Betty” i „Susan”) mają dość kompaktowy wygląd i atrakcyjne kwiaty, choć nie tak spektakularne jak wielkie magnolie drzewiaste. Ich pąki pojawiają się na gałęziach wraz z liśćmi, i rozwijają się przez długi czas. Niekiedy potrafią się pojawiać jeszcze w końcu czerwca! Polecam je ogrodnikom mających mało czasu na pielęgnację roślin. Te odmiany magnolii należą do najbardziej odpornych na mróz i nie wymagają okrywania.
  • Nie przycinajcie magnolii. Usuwajcie delikatnie tylko uszkodzone i martwe przyrosty. Roślina ta stworzy ładny pokrój bez ingerencji sekatora.
  • Warto podsypywać magnolie nawozem do różaneczników, i ściółkować korą albo kompostem.
  • Sadzonki magnolii są drogie. Najczęściej kupujemy więc najtańsze, małe egzemplarze i czekamy aż wolno rosnący krzew się rozwinie. Jest jednak sposób by skrócić sobie czekanie o 2-3 lata bez wydawania fortuny. Poczekajcie aż magnolie przekwitną i sezon na nie się zakończy. W czerwcu i na początku lipca, gdy kwiaty magnolii opadną, szkółkarze chowają swoje niesprzedane egzemplarze na tyły placów handlowych. Wtedy rośliny te (nawet w dużych pojemnikach) bywają o 30 – 40 % tańsze. Wyglądają oczywiście mało interesująco, często też są już przebrane. Ale warto je wtedy kupić ze względu na niską cenę. Ja w ten właśnie sposób „zdobyłam” ogromną sadzonkę w donicy o średnicy co najmniej 40 cm za 60 zł. Ukorzeniła się szybko i teraz ma już ponad 2 metry. Na takie drzewko „od zera” musiałabym czekać kilka lat!
  • Mówi się, że magnolie lubią cień. Moim zdaniem go tolerują, i w półcieniu dłużej utrzymują kwiaty, a ziemia pod krzewami pozostaje wilgotna przez dłuższy czas. Jeśli jednak stawiacie na intensywność kwitnienia, posadźcie swoje magnolie w słońcu.

Nie będę pisać więcej o poszczególnych odmianach, bo jest to temat szeroko omawiany w internecie. Opisy najciekawszych magnolii znajdziecie tu i tu.

Zobacz również

4 komentarzy do “Warszawskie magnolie z cukru

  1. Chyba właśnie to jest piękne w ogrodnictwie, że każdy może lubić coś innego 🙂 Ja cenię magnolie za piękne kwiaty, za to że wprowadzają kolor do ogrodu w okresie gdy niewiele innych roślin kwitnie tak spektakularnie. Ich kwiaty zdobią przez długi czas. Magnolie mogą być wielkimi drzewami i małymi krzewami, występują w niezliczonych odmianach. Pięknie pachną, nie wymagają regularnego przycinania, mają ładne błyszczące liście… jak dla mnie same zalety.

  2. Polcia! I love this blog, you’ve done a beautiful job and I am learning a lot about gardening! But my Mamusia is your CIOCIA, not some „ciotka”! Love you + kiss Jozia for me and Andrzej, and hug ciocia, wujek, and stefan too!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *