Ogród ozdobny / Przyroda / Weekendy w ogrodzie

Weekend w ogrodzie # 26 – Nowe podsumowania

F1140017

Tydzień temu była na mojej działce piękna pogoda i praca w ogrodzie stanowiła wielką przyjemność. A w uprawianiu roślin najprzyjemniejsze są chwile, gdy wreszcie pojawiają się długo oczekiwane efekty. Rok temu pisałam, że rozpoczynam proces rearanżacji zaniedbanego zakątka. Jednym z elementów metamorfozy tej tzw. „leśnej” rabaty było podzielenie i rozsadzenie najciemniejszych ciemierników (o roboczej nazwie „black beauty”) i zestawienie ich z jasnymi pierwiosnkami. Eksperyment się powiódł. Oczywiście do ostatecznego efektu jeszcze daleko (ciemierniki wciąż są bardzo wątłe, na oko potrzebują 1-2 sezony by się w pełni rozrosnąć). Ale pierwsze efekty wizualne w nowym nasadzeniu już są. W ubiegły weekend dosadziłam do nich jeszcze kilkanaście tawułek, również wykorzystując to co już miałam. Liczę, że ich delikatne liście i kwiaty będą dobrze się komponować z ciemiernikami, gdy te przekwitną.

F1130011 F1130012

Jestem na etapie poszukiwania roślin, które dekorują ogród wiosną, ale jednocześnie takich, których uroda nie przemija wraz z nastaniem lata. Co by nie mówić o cebulowych – są piękne, ale ich zasychające w czerwcu i lipcu liście nie dodają rabatom uroku. Na szczęście są na to sposoby, umiejętne zestawianie ze sobą gatunków może pomóc. Wielokrotnie zachwalany przeze mnie żelaźniak już wypuścił świeże liście i wygląda doskonale. Z czasem opanuje coraz to większy obszar rabaty, zasłaniając zasychające czosnki. Ale to nie jedyna bylina która dekoruje mi ogród mimo że jest dopiero w fazie wzrastania. Moja uwaga zwrócona jest teraz na piwonie. To prawdziwe królowe gdy kwitną, ale nie tylko wtedy. Odmiany o czerwonych młodych pędach są według mnie niezwykle przydatne w ogrodzie pod koniec kwietnia. Bordowy kolor wygląda dobrze z intensywnie różowymi tulipanami i czymś o jasnych (rozbielonych lub limonkowych) liściach, np. trzmieliną Euonymus fortunei .

F1130030 F1130024 F1140013F1130027F1140022 F1140023 F1130028F1130015F1140037

Następne na mojej liście roślin, na których możemy polegać wiosną, są rododendrony. Ludzie lubią mówić, że krzewy te kwitną krótko i nie cieszą długo oka. Nie zgadzam się z tym. Dla mnie rododendrony są atrakcyjne cały rok, oczywiście pod warunkiem, że mamy zdrowe okazy o ładnym pokroju i ciekawym ulistnieniu. Ich kwiaty zaś są w moim odczuciu piękne na każdym etapie – od pączków (jasnozielone w marcu), po bardziej nabrzmiałe i pękające pączki w kwietniu (mój ukochany rododendron ma kolor ciemnego różu do bladego różu). Gdy rozkwitnie, robi się biały. Kocham ten egzemplarz (prezent od męża na urodziny <3). Jedna roślina, a oferuje tak wiele – strukturalne liście, ładny zwarty pokrój i błyszcząc liście zimą.

F1140038 F1140025 F1140034

Rzut oka na nasz ogródek pod koniec kwietnia utwierdził mnie w przekonaniu, że wiele z podejmowanych przeze mnie radykalnych decyzji ogrodniczych było słusznych. Zeszłoroczne przesadzanie dużych krzewów się opłaciło. Warto było też robić notatki z informacjami o tym co kiedy kwitnie, by teraz cieszyć się ładnymi kompozycjami. Nie wycięłam też dzikiej róży (choć planowałam) z czego się cieszę. Skończyło się na radykalnym przycięciu. Zima była łagodna, krzew nie przemarzł więc liczę na sporą liczbę kwiatów za kilka tygodni. Cieszę się z usunięcia starego spróchniałego pnia wierzby która zasłaniała widok z okna na ogród, oraz z tego że ocaliliśmy starą czereśnię. A propos drzew owocowych – okres ich kwitnienia jest naprawdę magiczny. Tyle dookoła sadów i ogrodów z obsypanymi kwieciem gałęziami… Wprost nie wyobrażam sobie jak można nie zasadzić u siebie choćby symbolicznego miniaturowego drzewka żeby cieszyć się z nadejścia wiosny.

F1140028 F1140033 F1140030 F1140032 F1130035 F1130021 F1140014

Jednym z ewidentnych „sukcesów”, było dosadzenie tu i ówdzie kilku grup narcyzów. Wybrałam odmiany o dużych i raczej jasnych kwiatach. To niebywałe jak rozświetlają ogród. Niby to maleńkie grupki po 3-7 sztuk, ale już z daleka przykuwają wzrok i sprawiają wrażenie że ogród jest pełen elegancji i wiosennych kwiatów. Tulipany też dosadziłam, ale niestety z około 30 sztuk zostało niewiele. Wszystko zjadły nornice. Generalnie zwierzęta i bliskość lasu dają się nam ostatnio we znaki. O obgryzionych krzewach już pisałam. Teraz doszedł trawnik poryty przez dziki. Locha i jej warchlaki przebiegły nam z resztą przed maską samochodu, przyprawiając mnie niemal o zawał. Podczas spaceru wąwozem widziałam też łanię (która także przebiegła przez moją ścieżkę) i dwie ganiające się wiewiórki. Sporo jak na jeden weekend. Jakby jednak tego było mało, pojawiła się kolejna, trzecia już zdechła kuna (albo tchórz, nie jestem pewna). Nie mam pojęcia czemu zwierzęta te tak u nas padają. Do tej pory cieszyłam się z ich obecności i martwiłam się że znajduję je martwe. Ale nie tym razem. Kuna zdechła w swoim legowisku, a mianowicie… w podszycie naszego dachu. Wybaczcie mi tę nieogrodniczą dygresję, ale z powodu rozbiórki dachu i próby zlokalizowania padliny mieliśmy naprawdę specyficzną majówkę i potrzebuję się zwyczajnie wyżalić! Kończąc wątek dotyczący dzikich zwierząt – tata i mąż oficjalnie zakończyli sprzątanie zagajnika. Mamy teraz prawdziwy las spacerowy, idealny do obserwowania z daleka zwierzyny. Moim marzeniem jest zagospodarować go kiedyś na leśny park, pełen kwitnących krzewów i wysypanych korą ścieżek. Musiałabym jednak porzucić pracę, przenieść się na wieś, no i wygrać w totolotka 😉 Ale przecież marzenia się spełniają. Czytałam wywiad z projektantką ogrodów Beth Chatto. Wspominała że założyła swój ogród na parkingu. I nie spodziewała się że po latach dokupi sąsiednie działki, rozszerzy założenie ogrodnicze o przylegający staw (ogród wodny) i las (ogród leśny).

F1130004 F1130010F1130008 F1130006

Po kilku sezonach eksperymentów mogę też z ręką na sercu stwierdzić, że jestem zadowolona z tego że postawiłam w swoim ogrodzie na wiosenne krzewy. Bez nich trudno byłoby o kolorowy i interesujący design. W końcu 90% moich nasadzeń to rabaty bylinowe. To krzewy dostarczają koloru i zapachu w czasie gdy główne bylinowe rabaty są raczej skromne. W kwietniu kwitną u mnie: wawrzynek wilczełyko, forsycje, pigwowce, różne magnolie, azalie i rododendrony oraz kalina angielska (o niej w następnym wpisie).

F1130014 F1140026F1130016F1130018

Zobacz również

2 komentarzy do “Weekend w ogrodzie # 26 – Nowe podsumowania

  1. Witam też robię podobne nasadzenia w ogrodzie leśnym obok narcyzów pachnących i ciemierników posadziłam epimedium czerwone taki mały elfik. Ta roslina jest urocza i niedoceniona.Kaliny, moje angielskie pięknie pachną. W planach jest zakup fotergilli ma białe kwity i pięknie przebarwia się jesienią.Pozdrawiam Sybilla

  2. Rzeczywiscie kompozycja ciemierników z pierwiosnkami wygląda ciekawie! I córeczka pod drzewiem owocowym z narcyzami tez slodko wyglądają. Ja przez wiele nie mogłam się przekonać do ciemierników, ale widzę, że zestawione w grupie albo z innymi roslinami moga się prezentować pięknie. To tak jak z kolorami ubioru- nie ma brzydkich kolorów – są tylko źle zestawione.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *