Mój ogród / Ogrodnicze ABC / Przyroda

Weekend w ogrodzie #34 – Działać, póki czas

ogród 1 kwietnia

WARTO POCZEKAĆ

Jeśli miałabym sformułować jedną uniwersalną radę dla osób zakładających ogród, poleciłabym najpierw pooglądać stare zdjęcia, fotografie parków i ogrodów historycznych. Takich z ogromnymi żywopłotami, leciwymi drzewami, ogrodzeniami porośniętymi wisterią o gałęziach grubych jak konary. Wnikliwe oglądanie takich zdjęć uświadomi wam, że piękny ogród powstaje zazwyczaj po latach. Pamiętam jak namiętnie przeglądałam album “Gardens” Phaidona, analizując pokazywane w nim najsłynniejsze ogrody świata. Podobały mi się antyczne cisowe żywopłoty wysokie na kilka metrów, gęste i bujne. Pierwsza myśl była taka, że nigdy się czegoś nawet odrobinkę podobnego na mojej działce nie doczekam. Potem uświadamiałam sobie jednak, że przecież każde z tych starych drzew które podziwiamy dziś, każde pnącze, które obecnie oplata pół wielkiego budynku, każdy wiekowy żywopłot, wszystko to było kiedyś małą sadzonką. Oglądanie starych ogrodów zmienia perspektywę. Przestajemy oczekiwać efektu instant i ogródka który w ciągu sezonu zrobi się atrakcyjny. Sadzimy na przyszłość. Zaczynamy myśleć jak wizjonerzy. Właśnie dlatego ostatecznie posadziłam moje cisy, i drzewa. Co z tego że dopiero Józia doceni ich urok w pełni? Czas mija zadziwiająco szybko, i obecnie załuję że posadziłam tych cisów tak mało. Szukanie rozwiązań na skróty według mnie nigdy nie daje pełnej satysfakcji i efektu, jaki można osiągnąć za pomocą tych żmudnych, trudniejszych i wymagających lat czekania rozwiązań. Kompromisy w ogrodzie nigdy nie cieszą! Naturalnie i ja popełniłam błędy. Posadziłam Thuje “Smaragdy” bo chciałam szybko coś wyrazistego, dużego, szpiczastego i zielonego zimą. Powinnam wtedy posadzić cisy i uformować je stożki. Co z tego że tuje osiągnęły docelowy kształt w kilka sezonów? Spełniają swoje zadanie, ale ja nie mogę na nie patrzeć. To samo tyczy się żywopłotu z ligustru. Oglądam go i robię sobie wyrzuty, że nie zadałam sobie trudu posadzenia jednak buku albo grabu. Staram się nie rozczulać, tylko działać, dlatego w tym przypadku chyba po prostu nie obejdzie się bez brutalnego ogrodniczego rachunku sumienia, i “powrotu na właściwą ścieżkę”. Już googluję stożki z cisu na sprzedaż.

moje ciemiernikimiliony przylaszczek

LEŚNY OGRÓD

W poprzednim wpisie o moim ogrodzie zachwycałam się Lubelszczyzną i Kazimierzem Dolnym, ale niewiele napisałam o wąwozach. Teraz chcę to nadrobić. Wybraliśmy się całą rodziną na spacer naszymi krętymi leśnymi ścieżkami. Wrażenia niesamowite. Takiej ilości przylaszczek nie widziałam chyba nigdy. Nad strumieniem miliony żółtych kwiatów złoci żółtej. I kokorycz. Wszystko piękne i pachnące wiosną. Moją ulubioną przedwiosenną rośliną z wąwozu jest magiczny łuskiewnik różowy, który pasożytuje na korzeniach grabów. To skarb wąwozu, którego nawet nie próbuję przenieść do ogrodu. Chcę by pozostał tam gdzie jest, w dziczy. Taki jego urok, że jest kapryśny i do ogrodu się nie przeprowadzi. Do moich nowych znalezisk wąwozowych w ostatni weekend należał czerwony grzyb. Sprawdziłam co to za gatunek po powrocie do domu. Prawda, że piękny? Pełno go w naszych wąwozach. To Czarka austriacka (Sarcoscypha austriaca) zwana „klejnotem z puszczy”. Wspaniałe określenie, które idealnie oddaje jego piękną szkarłatną barwę. Ten grzyb jest bardziej dekoracyjny niż nie jeden kwiat! 

czarka austriackaw wąwozie Bartek i Henio przylaszczki w lesie spacer po lesie zawilce w lesie łuskiewnik różowy przylaszczki miodunka i łuskiewnik różowy na działceleśny bukiecik las pełen przylaszczek

KALENDARZ OGRODNICZY

Coś takiego jak kalendarz ogrodniczych prac dla mnie nie istnieje. Wystarczy mi, że muszę się trzymać innych wyznaczonych terminów – gotowania obiadu przed południem, odbierania Józi z przedszkola, kładzenia dzieci spać o określonej porze, i mojej codziennej pracy. Ogrodem zajmuję się wtedy gdy mogę. Przesadzam rośliny gdy mąż ma możliwość pomóc mi kopać. Przycinam, gdy akurat jest wolna chwila. Sadzę nie raz w kompletnie absurdalnych terminach. Pozostałe rzeczy staram się robić na bieżąco, ale różnie to bywa. Hortensje “Annabelle” przed domem przycięłam dopiero teraz. Resztę cięcia wykonałam dużo wcześniej, bo wiedziałam że czekając na tzw. właściwy termin, się nie wyrobię. Clematisy na przykład przycięłam późną jesienią. Wykonałam też częściowo pracę którą chcę zrealizować od dawna – tzw. suchy murek na mojej skarpie. Dopiero zaczęłam i efekty na razie marne, ale jak się poprawi to pokażę więcej na blogu. Wykorzystałam biały wapienny kamień, który lokalnie występuje w okolicach Kazimierza Dolnego i jest symbolem architektury tego regionu.

wiosenna orkaJózia i cebulice syberyjskie budowa suchego murka przycięte hortensje, stokrotkikamień w ogrodzie ciemiernikiJózia na huśtawce, pierwiosnki cebulice syberyjskie kopytnik pospolity biała przylaszczka

Dzisiaj to wszystko z lubelskiego ogródka. Do zobaczenia!

xxx

P.

Zobacz również

3 komentarzy do “Weekend w ogrodzie #34 – Działać, póki czas

  1. hmm właśnie rozważam nad roślinami na żywopłot i wydawało mi się, że ligustr to całkiem dobra propozycja. Tymczasem pisze: „To samo tyczy się żywopłotu z ligustru. Oglądam go i robię sobie wyrzuty, że nie zadałam sobie trudu posadzenia jednak buku albo grabu.” Czy możesz coś więcej napisać z czego wynika Twoje niezadowolenie? Jaką widzisz przewagę buku czy grabu nad ligustrem?

    • Doroto, najkrócej odpowiedź na Twoje pytanie brzmi: „bo ligustr jest brzydki i mało szlachetny”;) Szczegółowo wyjaśniłam to już w osobnym wpisie, do przeczytania którego gorąco zapraszam: http://weekendwogrodzie.com/wszystkie-patologie-zywoplotow-z-ligustru/ Naprawdę warto zainwestować w coś szlachetnego, jak np. cis! A jeśli chodzi o żywopłotowe rośliny liściaste, to ja ostatnio sadzę irgę błyszczącą (buk i grab mają nieco większe wymagania jeśli chodzi o wilgotność podłoża).

  2. o dziękuję za odpowiedź. Pierwszy raz trafiłam na tego bloga i jeszcze nie przeczytałam wszystkich wpisów 🙂 ale to nic – szybko nadrobię zaległości 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *