Mój ogród / Wąwolnica / Weekendy w ogrodzie

Weekend w ogrodzie #35 – Zaczynam od nowa

zaorane polePodobno opanowanie umiejętności przekształcania nieszczęścia w korzyść, jest gwarancją zadowolenia z życia. Mój ogród został zdewastowany przez dziki, co początkowo wydawało mi się niepowetowaną stratą i klęską. Ale udało się to odwrócić. Dziś mogę powiedzieć, że dzięki tej dewastacji wreszcie zabrałam się za realizację celów, które odkładam w ogrodzie od lat. Wreszcie zagospodarowujemy część działki, która dotąd pozostawała średnio zadbana.z Józią na traktorkugałązka grabuprace poloweporządkiprzycinanie gałęziszparagiZaorane pole zostało zbronowane. Zrobiliśmy nową drogę. Czeka nas jeszcze dużo pracy i kilka małych inwestycji, ale jest coraz lepiej. Wytyczyłam nowe rabaty. Tym razem nie byliny, a grupy krzewów. Doszły drzewa, głównie wiśnie ozdobne (śliwa wiśniowa “Pissardi” i wiśnia “Kiku – shidare”). Posadziłam też inne rośliny (pierwszy raz od dawna zaliczyłam weekendową wizytę w ogromniastej szkółce „Bracia Dębscy”). Efektami będę mogła się pochwalić za jakiś czas, ale już teraz wiem, że ostatecznie to nawet dobrze się stało, że te dziki do nas przyszły. Czyli nowa zasada ogrodnika weekendowca, to nie załamywać się!

nasz dom, jabłoń ozdobnaMagnolia Bettymój ogród wiosennyGdyby nie te wielkie zmiany, chyba zaczęłabym się nudzić. Stara część ogrodu rozrasta sie spokojnie, i wygląda tak jak każdej wiosny. Myślimy teraz nad wprowadzeniem elementów małej architektury na przykład. Nasze dzieci wciąż marzą o infrastrukturze do zabawy z prawdziwego zdarzenia. Wiadomo, przydałby się domek na drzewie, piaskownica. To wszystko przed nami. A tymczasem bawimy się na kupie ziemi.

zabawa w ziemimagnolia gwiazdzistaHenio prowadzący taczkęnarcyzyJózefina, magnolia stellata

Z powodu ciężkich prac na terenie dawnej łąki, musiałam wykopać niemal wszystkie narcyzy które sobie tam rosły. Przesadzanie ich w trakcie kwitnienia brzmi potwornie, i takie właśnie było. Prawie połowa kwiatków padła… ale te które się zaaklimatyzowały, bardzo mnie cieszą. Na wiosnę za rok będę miała się czym pochwalić. Te nieustające zmiany w ogrodzie są ekscytujące. Nie wyobrażam sobie, że rabaty wciąż miałabym w tym samym miejscu co 10 lat temu, albo ciągle te same rośliny. Zmiany i przeobrażenia ogrodu są konieczne, bo to one dają energię, ogrodniczą adrenalinę. Aha, wycięłam pierwszą z moich sześciu tui. Poszła pod pień również przez zwierzęta. Była tak poobgryzana przez sarny i pokraczna, że nie miałam do niej serca. Wyznaję bowiem zasadę, że jeśli coś nie jest mi potrzebne, ani nie jest to rzecz która mi się naprawdę bardzo podoba, to nie ma sensu tego trzymać. Kolejne “projekty” które czekają na realizację, to żywopłot z cisu, no i nowe aranżacje na istniejących rabatach. Bylinowe nasadzenia mają to do siebie, że po jakimś czasie trzeba je odmładzać. Jedne rośliny okazują się bardziej ekspansywne od innych, konieczne jest uporządkowanie tego i owego. Z frontu mojej rabaty w tym roku zniknęły bodziszki krwiste Geranium sanguineum. Nie odpowiadał mi ich kolor, zbyt chłodny, i nieładnie wybijający się na tle ciepłego różu innych kwiatów. Mam ich trochę do oddania, może ktoś chce?

kwiecień w ogrodzie mahonia liście tawułkimahonia w ogrodzie magnolia stellata

W moim ogrodzie kwiecień to czas kwitnących drzew owocowych. Dużo jest więc bieli i różu. Ale to także czas niebieskich kwiatów. Rzeczywiście, jak mawiają eksperci-projektanci, błękit dobrze wygląda z bliska, na małej przestrzeni. Zupełnie nie widzę sensu sadzenia niebiesko kwitnących roślin w miejscach, które obserwuje się tylko z daleka. Ta barwa optycznie ginie, gdy patrzymy na nią z oddali.brzoza, szafirki żywokost w ogrodzie niezapominajki

Na koniec pokazuję piękny widok z pobliskiego miasteczka Wąwolnica. Słynne sanktuarium, i przepiękny układ urbanistyczny… Gdyby nie nowoczesne ogrodzenia i blacho-dachówki, ta miejscowość byłaby jak w XVIII wieku. Wiosna to idealny czas do podróży po Lubelszczyznie, niekoniecznie od razu trzeba organizować majówkę w Kazimierzu Dolnym 🙂

Wąwolnica sanktuarium

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *