Ogrodnicze ABC / Ogrodnicze podróże / Zakupy / Zwierzęta

Zachcianki ogrodnicze 2016

2011-09-22 14.36.19

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku! Jedni robią listy życzeń, inni podejmują postanowienia. Ja mam już chyba wszystko, o czym może marzyć ogrodnik: wielki piękny ogród pełen wspaniałych, zdrowych roślin. Dlatego to, o czym dziś napiszę, nazywam nie życzeniami, lecz zachciankami. Lista tego co by mi się przydało, i tego o czym marzę w 2016 roku:

  1. Zamówić kilka ton ściółki

kora sosnowaPrzeżyłam to już raz. Na naszą działkę przyjechała ogromna wywrotka i wywaliła we wskazanym miejscu gigantyczny kopiec czarnoziemu. Potem przez kilka miesięcy mogłam swobodnie „podbierać” sobie tę ziemię w miarę potrzeby – gdy coś sadziłam, czy zakładałam nową rabatę. Takie działanie jest nie tylko wygodne, ale też tanie, jeśli policzymy ile normalnie trzeba wydać na tą samą ilość ziemi w workach. Podobnie rzecz ma się ze ściółką z kory, czy ścinków drewnianych, której używam sporo. Fajnie byłoby już nie wozić po 3-4 worki w samochodzie (i nie musieć go potem sprzątać), tylko mieć zapas gdzieś za domem. Jaka oszczędność czasu, gdy wszystko za jednym zamachem wyściółkujemy! Muszę się jedynie upewnić, że będzie to kora eko, no i z legalnego źródła.

2. Pojechać na Chelsea Flower Show

Wprawdzie wszyscy mówią że Chelsea się kończy, i że hitem są nasze rodzime targi w Poznaniu i Warszawie, ale co Chelsea, to Chelsea. Wybieram się już od lat, i zawsze coś staje na przeszkodzie. Teraz to już byłaby nie lada wyprawa, bo z mężem i dwójką dzieci… ale może w tym roku się uda?

Chelsea Flower Show

3. Dostać sekator spalinowy do żywopłotu

Naszych żywopłotów robi się sporo, są coraz wyższe i coraz trudniej je utrzymać. Ta maszyna serio by mi ułatwiła życie. Jak wiecie, jestem fanem powiedzonka „lawns and hedges, paths and edges” („trawniki i żywopłoty, ścieżki i krawędzie” – cztery filary zadbanego ogrodu wg angielskiej tradycji). Bez trymera spalinowego ani rusz! A czemu spalinowy? Bo mój ogród to kilka hektarów i kabla nie starczy by dotrzeć do najdalszych jego zakątków 😉

sekator spalinowy

(fot. via tutaj)

4. Zrobić modną rabatkę

Szczerze, to nie powinnam już planować żadnych nowych przedsięwzięć. Mam i tak aż za dużo do ogarniania w weekendy. A jednak, kusi mnie nowa kompozycja z hortensji „Limelight” i traw np. rozplenic japońskich. Te rośliny rosną u  mnie pojedynczo w różnych miejscach ogrodu, i marzy mi się by zobaczyć je razem, na nowym reprezentacyjnym klombie. Jak myślicie – sadzić/ nie sadzić?

Hortensje trawy Hortensje trawy 2 Westover

(zdjęcia via tutaj, tu i  tutaj)

5. Posadzić na nowo migdałki

Zwykle gdy się czegoś z ogrodu pozbywam, to nie po to, by zaraz zasadzić to samo na nowo. Z migdałkiem stało się inaczej. Rósł sobie jeden okaz od początku. Chorował, zrobił się stary i coraz mniej odporny. Kwitł mniej bujnie niż dotychczas. Wreszcie wpadłam na nowy pomysł zagospodarowania miejsca gdzie rósł, więc drzewko poszło pod piłę. Teraz za nim tęsknię. Chciałabym od razu posadzić 3-5 sztuki, by uzyskać tzw. „efekt wow”.

6. Znaleźć nianię

Mary Cassat

Jestem straszna? No cóż. Czasem przydałaby mi się pomoc na działce. Wygląda na to, że łatwiej mi w obce ręce oddać dzieci, niż swój ogród (nie wyobrażam sobie dać go do pielenia nieznajomemu! Jeszcze mi powyrywa samosiejki żelaźniaków 😉 ). Tak serio, to miło byłoby, gdyby w okolicy Puław albo Kazimierza znalazła się jakaś sympatyczna Pani, czy dziewczyna lubiąca dzieci. Taka, która zajrzałaby do mnie pobawić się z Józią i Heniem. Na godzinkę lub dwie. Praca wyłącznie w weekendy. Miałabym wreszcie czas na dokończenie ogrodniczych prac na które nigdy nie starcza mi czasu. Ps. To jest oferta. Proszę wysyłać CV na weekendwogrodzie@gmail.com Ps2.To prawda!

7. Wykonać suchy murek

murek suchy

Marzy mi się wprowadzenie małej architektury w okolice wjazdu do naszego wąwozu. Skarpy się tam obsuwają, i moim zdaniem ładnie wyglądałby kamienny murek. Inspirują mnie suche murki z Irlandii i Anglii, gdzie obsadza się je np. żonkilami albo przebiśniegami. Do tego zadania muszę oczywiście zmobilizować męża…

murek

 (zdjęcia via tu i tu)

8. Wypożyczyć miniładowarkę bobcat

Kto raz spróbował obsługi tej maszyny, ten zapragnie mieć ją w swoim garażu. Serio. Miałam przyjemność pracować tym sprzętem na początku zakładania ogrodu. Bobcat jest świetny. Dziś przydałby się by wyrównać drogę (a raczej wytyczyć ją na nowo) – przypominam, że połowa naszej działki została #zaorana po tym jak zryło ją stado dzików (wygląda to tak). Miniładowarka pomogłaby też uporać się z pryzmą kompostową która przybrała już monstrualne rozmiary i obrócenie jej zajęłoby jednej osobie z widłami jakieś 2-3 dni. Oczywiście kupno nie wchodzi w grę, ale wypożyczenie już tak.

9. Złapać nasze dziki

Po prostu chcę żeby ich nie było. Zdewastowały naszą działkę i mam ich serdecznie dość! Nie cofnę się przed niczym by to osiągnąć… 😉

Mój trawnik po pierwszej wizycie gromadki dzików:

Poryte przez dziki

dzikidziki pułapka

(foto via tutaj 

10. Zobaczyć kwitnące Jacarandy i/lub  giełda  w Holandii

Dobra, nie robię sobie nadziei, że te ostatnie marzenia zrealizuję w najbliższym czasie. Nie zapowiada się że wyjadę do RPA, ale… jedzie tam niedługo mój tata, który mam nadzieję przywiezie mi nasionka drzew o nazwie Jacaranda. Albo może przynajmniej ich zdjęcia? Giełdę tulipanów w Holandii już widziałam (pocieszam się), ale bardzo chciałabym móc tam wrócić.

Jacaranda Pretoria Jacarandy Jacarandy Pretoria

 Piękne, co? A to giełda Aalsmeer:

giełda aalsmeer giełda aalsmeer 5 giełda aalsmeer 4 giełda aalsmeer 3 giełda aalsmeer 2

(Zdjęcia via pinterest)

A jakie są Wasze ogrodnicze marzenia na Nowy Rok? 🙂

xxx

P.

Zobacz również

7 komentarzy do “Zachcianki ogrodnicze 2016

  1. Życzę ci spełnienia prawie wszystkich marzeń. Poza nr 4 :). Polu wierzę, że wymyślisz coś lepszego. A jacarandy także na Maderze są – trochę bliżej niż RPA. i Madeira Flower Festival – dwa w jednym.
    A moje marzenie? Kupić sobie kawał pola i stary sad. 🙂 Wiem, że tego nie lubisz, ale nie mam pomysłu na inną komunikację. Przeniosłam swój blog na http://www.ogrodyewy.pl/

  2. Piękne marzenia 🙂 Niektóre łatwe do zrealizowania, inne trudniejsze, ale warto wierzyć w powodzenie nawet tych najtrudniejszych do zrealizowania.
    Ja się uśmiechnęłam do twojego marzenia o wywrotce ściółki, bo w zeszłym roku je realizowałam i w tym też bardzo chcę je zrealizować 🙂
    Tulipany w Holandii widziałam, ale ta giełda robi świetne wrażenie. Też bym się wybrała, niekoniecznie do RPA, ale na weekend w Holandii już tak.
    I chyba łatwiej będzie znaleźć nianię, niż ochronić ogród przed dzikami 😉

      • Opłacało się, nawet biorąc pod uwagę konieczność przewiezienia tej wywrotki taczkami na drugi koniec ogrodu, a właściwie za ogród. Ja ją miałam właściwie za darmo, więc czas poświęcony na przewiezienie to jedyny koszt. Przy tym efekt był bardzo wymierny. W miejscach ściółkowania suchymi zrębkami nie miałam chwastów, a tam gdzie ściółkowałam (w warzywniku) wstępnie przekompostowanymi zrębkami oprócz braku chwastów miałam mniej wysuszoną glebę i większe plony.
        W tym roku znowu pouśmiecham się przez telefon do ulubionego pana od zrębków i poproszę o duuużą porcję 🙂

  3. Trawy i hortensje! Wyglądają razem rewelacyjnie! Może i ja bym tak chciała… Zachcianki? jeden dodatkowy dzień w tygodniu tylko dla ogrodu? A mój M twierdzi, że jeszcze ze dwóch robotników ogrodowych 🙂 Serdeczności na Nowy Rok!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *